Przyszłość Bartosza Kapustki przy Łazienkowskiej przez długi czas nie była jasna, ale Legia Warszawa podjęła decyzję. Klub zaproponował pomocnikowi nową umowę, a zawodnik zaakceptował ofertę. To ważny ruch przed kolejnym sezonem, bo Marek Papszun widzi w 29-latku jedną z istotnych postaci drużyny.
Kapustka był blisko końca kontraktu
Bartosz Kapustka od kilku tygodni znajdował się w gronie zawodników, których przyszłość w Legii Warszawa wymagała wyjaśnienia. Jego dotychczasowa umowa obowiązywała tylko do końca czerwca, dlatego coraz częściej pojawiały się spekulacje dotyczące możliwego odejścia z klubu.
Niepewność wzrosła po meczu z Lechem Poznań, gdy Michał Żewłakow przyznał, że rozmowy z pomocnikiem nie zostały jeszcze rozpoczęte. W takiej sytuacji trudno było przesądzać, czy Legia zdecyduje się na przedłużenie współpracy, czy pozwoli piłkarzowi odejść po sezonie.
Legia złożyła ofertę i dostała zgodę
Sprawa nabrała jednak tempa. Stołeczny klub przedstawił Kapustce propozycję nowego kontraktu, a 29-latek ją zaakceptował. Nowa umowa ma obowiązywać do 30 czerwca 2028 roku i zawierać opcję przedłużenia o kolejnych dwanaście miesięcy.
To oznacza, że były piłkarz Leicester City pozostanie przy Łazienkowskiej na dłużej. Dla Legii to nie tylko zatrzymanie doświadczonego zawodnika, ale też jasny sygnał, że klub chce budować środek pola wokół piłkarzy dobrze znających wymagania Ekstraklasy.
Papszun ceni Kapustkę
Duże znaczenie w tej decyzji miało stanowisko Marka Papszuna. Trener Legii wysoko ocenia umiejętności Kapustki i widzi w nim zawodnika, który może pełnić ważną funkcję w jego zespole. Pomocnik daje drużynie technikę, doświadczenie, pracę między liniami i możliwość gry na kilku pozycjach w ofensywnej części środka pola.
W obecnym sezonie Kapustka rozegrał 39 spotkań, zdobył cztery bramki i zanotował siedem asyst. To dorobek, który potwierdza jego wpływ na grę Legii, nawet jeśli zespół jako całość nie zawsze spełniał oczekiwania.
Ważny ruch przed przebudową kadry
Legię czeka latem sporo decyzji personalnych, dlatego przedłużenie kontraktu z Kapustką porządkuje jeden z kluczowych tematów. Klub nie musi szukać zastępstwa za zawodnika, którego trener chce mieć w szatni i na boisku.
Nowa umowa daje obu stronom stabilność. Kapustka zostaje w miejscu, w którym ma mocną pozycję, a Papszun otrzymuje piłkarza pasującego do planów na kolejny sezon. W Warszawie mogą teraz skupić się na następnych ruchach kadrowych.