Adrian Łyszczarz, który rozegrał 56 spotkań w Ekstraklasie i występował w reprezentacji Polski U-20, obecnie gra w IV lidze. 27-latek chce zimą wrócić na wyższy poziom.
Adrian Łyszczarz wybrał Start Namysłów, aby pozostać w rytmie meczowym
Adrian Łyszczarz jeszcze niedawno występował na szczeblu centralnym, ale po rozstaniu z Odrą Opole nie znalazł nowego klubu na podobnym poziomie. Pod koniec września dołączył więc do Startu Namysłów, występującego w IV lidze. Jak wyjaśnił w rozmowie z Transfery.info, nie traktuje tego ruchu jako rezygnacji z dalszych ambicji. Chodzi przede wszystkim o regularne treningi i występy, które mają pomóc mu przygotować się do poszukiwania nowego pracodawcy zimą. Do końca rundy jesiennej ma rozegrać pozostałe spotkania zespołu, a następnie chce ponownie spróbować swoich sił na poziomie centralnym.
– Podjąłem świadomą decyzję. Lepiej być cały czas w obiegu, niż przez pół roku bez grania i zimą mieć problem ze znalezieniem drużyny – przyznał pomocnik. Zawodnik podkreślił również, że docenia otwartość działaczy Startu, którzy zgodzili się na współpracę do końca rundy. Dla obu stron to korzystne rozwiązanie: klub zyskuje doświadczonego piłkarza, a Łyszczarz może utrzymać formę i pokazać, że jest gotowy do rywalizacji na wyższym poziomie. Zimą zamierza szukać klubu z ambicjami, najlepiej takiego, który będzie walczył o awans.
Dwie poważne kontuzje zahamowały karierę byłego piłkarza Śląska Wrocław
Łyszczarz ma za sobą występy w Śląsku Wrocław, Resovii Rzeszów i Odrze Opole. W barwach wrocławskiego zespołu rozegrał mecze w Ekstraklasie, a w sezonie 2021/2022 zanotował serię bramek, która dawała nadzieję na dalszy rozwój kariery. Wcześniej reprezentował Polskę w kadrach młodzieżowych, w tym na mistrzostwach świata U-20 pod wodzą Jacka Magiery. Później dobrze radził sobie również w Resovii, gdzie zanotował cztery gole i siedem asyst. Kolejne problemy zdrowotne oraz trudności z regularną grą sprawiły jednak, że jego kariera wyhamowała.
Szczególnie dotkliwe okazały się dwa zerwania więzadła krzyżowego przedniego. Drugiej kontuzji doznał podczas występu w rezerwach Odry Opole we wrześniu 2024 roku. Po operacji i rehabilitacji wrócił do treningów z zespołem po około pięciu miesiącach, ale nie otrzymał tylu szans, na ile liczył. W rozmowie z Transfery.info opowiedział również o ograniczeniu jego występów w drugiej drużynie i braku porozumienia w sprawie dalszej współpracy z Odrą. Mimo trudnych doświadczeń nie zamierza kończyć walki o wyższy poziom. Powrót do Ekstraklasy pozostaje jego celem, choć najpierw chce znaleźć odpowiedni projekt sportowy i ponownie udowodnić swoją wartość na boisku.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY