Carlos Alcaraz kolejny raz zachwycił tenisowy świat, triumfując w jednym z najważniejszych turniejów w swojej karierze: ATP 1000 w Paryżu. Po zaciętym starciu z Benem Sheltonem, które zakończyło się dwusetowym pojedynkiem pełnym emocji, Hiszpan zdobył swoje pierwsze zwycięstwo w hali i trzeci triumf na francuskiej ziemi. Jakie wyzwania musiał przezwyciężyć Alcaraz, by dojść do tego punktu? Zapraszamy do lektury.
Niełatwa droga do pierwszego Szlema
Początek sezonu 2023 był dla Carlosa Alcaraza niezwykle owocny. Hiszpan zdołał zdobyć swój pierwszy tytuł wielkoszlemowy, wygrywając Australian Open. Jako najmłodszy zawodnik w historii, Alcaraz osiągnął to marzenie, kompletując karierowego Szlema. Jego triumfalny marsz nie trwał jednak długo, gdyż po sukcesie w Dosze (turniej ATP 500) napotkał na trudności. W turniejach Sunshine Double nie udało mu się pokazać najlepszej formy.
Sytuacja zmieniła się na jego korzyść, gdy powrócił do gry na ulubionej nawierzchni — kortach ziemnych. Choć w Monte Carlo poniósł porażkę z Jannikiem Sinnerem w finale, była to zapowiedź lepszych wyników. Niestety, kłopoty zdrowotne ponownie dały o sobie znać, gdy w Barcelonie Alcaraz doznał kontuzji nadgarstka. Przerwa trwała aż do US Open, co oznaczało także jego nieobecność na kortach Roland Garros i Wimbledonu.
Zarejestruj się Regulamin promocji znajdziesz w serwisie ETOTO. Dołącz już dziś!
Powrót pełen niespodzianek
Po przerwie spowodowanej kontuzją Alcaraz zadebiutował ponownie na US Open. Tam jednak musiał uznać wyższość Bena Sheltona w ćwierćfinale, przegrywając po dramatycznym pięciosetowym pojedynku. Krótko po tym udało mu się obronić tytuł w Tokio, lecz w Szanghaju przygoda zakończyła się szybko. Pierwszy raz w karierze odniósł zwycięstwo na turnieju w Wiedniu.
Jednak to turniej ATP 1000 w Paryżu miał być największym wyzwaniem dla młodego Hiszpana. W swojej dotychczasowej karierze tylko raz udało mu się tam dotrzeć do ćwierćfinału, który przegrał z Holgerem Rune. W tym roku Alcaraz był faworytem, a jego notowania zdecydowanie wzrosły po wcześniejszym odpadnięciu głównego rywala, Aleksandra Zvereva.
Decydujący pojedynek z Sheltonem
W finale paryskiego turnieju Alcaraz miał zmierzyć się z Benem Sheltonem. Chęć zrewanżowania się za porażkę na US Open była ogromna. Stawką było prestiżowe zwycięstwo oraz możliwość odebrania korony Jannikowi Sinnerowi, który triumfował tam rok wcześniej.
Starcie rozpoczęło się od zaciętego pierwszego seta, w którym obaj tenisiści mieli po kilka okazji na przełamanie przeciwnika. Mimo sześciu szans, Shelton nie zdołał ich wykorzystać. Alcaraz swoich dwóch również nie wykorzystał, co doprowadziło do emocjonującego tie-breaka. Ostatecznie to Alcaraz okazał się lepszy, wygrywając 7:5.
Triumf w drugim secie
Drugi set początkowo nie wyłaniał wyraźnego lidera, jednak w miarę rozwoju meczu to Shelton uzyskał przewagę. Amerykanin objął prowadzenie 4:2, co wydawało się być dla niego dużym atutem. Alcaraz szybko jednak odbudował się po stracie serwisu, zmieniając taktykę i wprowadzając większą różnorodność w swojej grze.
Po wygraniu siódmego gema Hiszpan odzyskał równowagę w meczu. Przy stanie 5:5 Shelton nie zdołał utrzymać spokoju, co Alcaraz wykorzystał, wygrywając seta 7:5. Tym samym Hiszpan przypieczętował swoje pierwsze zwycięstwo w turnieju ATP 1000 w Paryżu, dodając do kolekcji trzeci triumf w stolicy Francji.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY