Nicolò Tresoldi ma za sobą sezon, który może szybko otworzyć mu drzwi do jednej z najmocniejszych lig Europy. Młody napastnik Club Brugge wzbudzał już zainteresowanie Arsenalu i Borussii Dortmund, a teraz do gry miało wejść Atlético Madryt. Belgijski klub nie zamierza jednak rozmawiać o sprzedaży za drobne pieniądze.
Nicolò Tresoldi błysnął po transferze do Belgii
Tresoldi trafił do Club Brugge latem ubiegłego roku z Hannoveru 96. Belgowie zapłacili za młodzieżowego reprezentanta Niemiec 7,5 miliona euro i dziś mogą uznać ten ruch za bardzo udany. Napastnik szybko odnalazł się w nowym środowisku i stał się jednym z najciekawszych młodych ofensywnych piłkarzy w Jupiler Pro League.
W całym sezonie 21-latek rozegrał 56 spotkań, zdobył 19 bramek i zanotował siedem asyst. Takie liczby pokazują nie tylko skuteczność, lecz także regularność. Tresoldi potrafił utrzymać wysoką dyspozycję mimo dużej liczby występów, co przy jego wieku ma szczególne znaczenie.
Arsenal i Borussia Dortmund obserwują sytuację
Dobra forma napastnika szybko przyciągnęła uwagę silniejszych klubów. Najwięcej mówiło się o zainteresowaniu Arsenalu, który po mistrzowskim sezonie może szukać kolejnych opcji do ofensywy. Tresoldi pasowałby do profilu zawodnika rozwijającego się, ale już gotowego do rywalizacji na wyższym poziomie.
W tle pojawiała się również Borussia Dortmund. Niemiecki klub mógłby wejść do gry szczególnie wtedy, gdyby z drużyny odszedł Serhou Guirassy. Dla Tresoldiego powrót do Niemiec w barwach takiego klubu byłby naturalną ścieżką, ale konkurencja o jego podpis może być znacznie szersza.
Atlético Madryt pyta o warunki transferu
Do grona zainteresowanych miało dołączyć Atlético Madryt. Hiszpański klub nawiązał kontakt z Club Brugge, aby sprawdzić, na jakich warunkach możliwy byłby transfer. To na razie etap rozpoznania, ale obecność Atlético zmienia dynamikę całej sprawy.
Dla drużyny z Madrytu Tresoldi mógłby być inwestycją w przyszłość ataku. Ma dobre warunki, jest skuteczny i zdążył już pokazać, że potrafi odnaleźć się poza krajem, w którym się wychował piłkarsko. Tacy zawodnicy są na rynku szczególnie cenni, bo łączą potencjał z doświadczeniem zdobytym w seniorskiej piłce.
Club Brugge chce co najmniej 30 milionów euro
Belgowie nie zamierzają sprzedawać napastnika bez konkretnej oferty. Club Brugge ma rozpocząć negocjacje dopiero wtedy, gdy na stole pojawi się propozycja wynosząca przynajmniej 30 milionów euro. To czterokrotność kwoty, którą klub zapłacił Hannoverowi.
Taka wycena pokazuje, jak bardzo wzrosła pozycja Tresoldiego po jednym sezonie. Dla Club Brugge to komfortowa sytuacja: albo zatrzyma zawodnika na kolejne rozgrywki, albo zarobi na nim ogromne pieniądze. Zainteresowanie kilku klubów może dodatkowo podbić cenę.
Lato może przynieść dużą licytację
Przyszłość Tresoldiego zapowiada się jako jeden z ciekawszych tematów transferowych. Arsenal daje perspektywę gry w Premier League, Borussia Dortmund mogłaby zaoferować powrót do Niemiec i rozwój w znanym środowisku, a Atlético Madryt to możliwość wejścia do LaLigi i pracy w klubie regularnie walczącym o wysokie cele.
Na razie kluczowe jest to, kto jako pierwszy przejdzie od zainteresowania do konkretów. Club Brugge zna wartość swojego napastnika i nie musi się spieszyć. Tresoldi po sezonie z 19 golami i siedmioma asystami stał się piłkarzem, za którego trzeba zapłacić jak za gotowy projekt z dużym potencjałem.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY