Według najnowszych informacji przyszłość Kobbiego Mainoo w Manchesterze United staje się coraz mniej pewna. Utalentowany 20-latek, który jeszcze kilka miesięcy temu uchodził za jedną z największych nadziei akademii „Czerwonych Diabłów”, ponownie znalazł się na zakręcie swojej kariery. Angielski pomocnik ma kłopot z regularną grą u Rúbena Amorima, co otwiera drogę do potencjalnej zmiany otoczenia już zimą.
Od świetnego startu do spadku roli. Z czego wynika problem Mainoo?
Mainoo w poprzednim sezonie przebojem wszedł do pierwszej drużyny Manchesteru United. Wielu ekspertów widziało w nim zawodnika, który w szybkim czasie może stać się jednym z fundamentów środka pola. Jego dynamiczny styl gry, umiejętność gry pod presją i łatwość w prowadzeniu piłki sprawiły, że był postrzegany jako projekt na przyszłą gwiazdę Premier League.
Jednak od momentu objęcia zespołu przez Rúbena Amorima sytuacja młodego Anglika uległa zmianie. Portugalski szkoleniowiec oczekiwał od zawodnika określonego profilu pracy taktycznej i intensywności, a tych elementów, według niego, w grze Mainoo wciąż brakowało. Z tego powodu rola piłkarza w drużynie zaczęła stopniowo maleć, co doprowadziło do jego frustracji i wahań dotyczących dalszej kariery na Old Trafford.
Latem był blisko odejścia. Zimą temat wraca ze zdwojoną siłą
Już podczas poprzedniego okna transferowego Mainoo zastanawiał się nad odejściem. Klub nie zamierzał jednak tracić swojego wychowanka i stanowczo odmówił rozmów z zainteresowanymi zespołami. Największą rolę w tej decyzji miał sam Amorim, który wierzył, że młody pomocnik rozwinie się do pożądanego poziomu.
Jak się jednak okazuje, ostatnie miesiące nie przyniosły oczekiwanego progresu. W związku z tym scenariusz zimowego transferu, który jeszcze niedawno wydawał się mało prawdopodobny, teraz staje się bardzo realny.
Do tej pory Mainoo był najczęściej łączony z takimi klubami jak Napoli, AS Monaco, Lazio, RB Lipsk czy Brighton. Teraz na horyzoncie pojawił się kandydat, o którym wcześniej się nie mówiło, a który może całkowicie zmienić sytuację zawodnika.
Arsenal włącza się do gry. Czy Kanonierzy złożą ofertę?
Arsenal bardzo poważnie analizuje możliwość wypożyczenia Kobbiego Mainoo do końca sezonu. Miałby to być ruch zabezpieczający środek pola drużyny Mikela Artety, która obecnie poszukuje dodatkowych rozwiązań taktycznych.
Na ten moment nie wiadomo, czy londyńczycy będą nalegać na zapis o opcji wykupu, choć sam zawodnik ma kontrakt obowiązujący aż do czerwca 2027 roku. Jedno jest jednak jasne — przenosiny do północnego Londynu oznaczałyby dla Mainoo konieczność zmierzenia się z jeszcze ostrzejszą rywalizacją o skład.
Jak Mainoo mógłby wpasować się w Arsenal?
Arsenal ma jasno zdefiniowaną filozofię gry i w tym systemie Mainoo mógłby pełnić kilka ról. Najgłośniej mówi się o zastępstwie dla Mikela Merino, który u Artety bywa ustawiany wyżej, niemal w roli hybrydowego napastnika.
Mainoo dałby drużynie:
-
większą mobilność w drugiej linii,
-
zdolność do dynamicznego prowadzenia piłki,
-
elastyczność w fazie budowania akcji,
-
oraz opcję zmiany rytmu gry, której Arsenalowi czasami brakuje.
Jeśli Arteta faktycznie widzi w nim element pasujący do swojego projektu, może okazać się, że młody pomocnik szybciej odnajdzie się w Londynie niż w Manchesterze.
Czy odejście z Manchesteru United jest nieuniknione?
Choć na ten moment nie ma oficjalnych rozmów między klubami, rosnąca liczba plotek sugeruje, że Manchester United może zgodzić się na wypożyczenie piłkarza, jeżeli uzna, że regularna gra pomoże mu wejść na nowy poziom.
United ma szeroką kadrę w środku pola, a Amorim nie wydaje się gotów stawiać na Mainoo w kluczowych meczach. Z tego względu zmiana otoczenia może być dla zawodnika jedyną drogą do rozwoju.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY