W AS Romie zbliża się moment, w którym trzeba będzie postawić kropkę nad „i” w sprawie Stephana El Shaarawy’ego. Mija niemal pięć lat od jego powrotu do stolicy Włoch, a kontrakt skrzydłowego wchodzi w ostatnią prostą. Choć obie strony od dłuższego czasu próbują znaleźć wspólny język, coraz więcej wskazuje na to, że porozumienia może nie być. W tle pojawia się już konkretny plan alternatywny: powrót do Genoi, czyli klubu, w którym El Shaarawy stawiał pierwsze kroki.
Negocjacje z Romą utknęły. Brakuje przełomu w kluczowych punktach
Rozmowy na temat nowej umowy trwają od tygodni, ale przebiegają mozolnie. W takich przypadkach zwykle chodzi o kilka newralgicznych elementów: długość kontraktu, rolę w zespole, strukturę wynagrodzenia i bonusy zależne od liczby występów. Gdy zawodnik jest w wieku 33 lat, każda ze stron patrzy na temat inaczej — klub ostrożnie kalkuluje ryzyko, a piłkarz oczekuje gwarancji stabilności. Jeśli brak jest kompromisu, czas zaczyna działać na korzyść rywali, którzy mogą przygotować atrakcyjną propozycję bez presji prowadzenia długich negocjacji.
Obecna umowa El Shaarawy’ego ma obowiązywać do 1 lipca 2026 roku. To ważne, bo przy takim terminie zawodnik mieści się w ramach pozwalających na prowadzenie rozmów z innymi klubami w sprawie przyszłości. W praktyce oznacza to, że AS Roma może znaleźć się w sytuacji, w której nie tylko negocjuje przedłużenie, ale jednocześnie musi liczyć się z tym, że rynek działa równolegle.
Genoa gotowa na powrót. Oferta ma zakładać kontrakt do 2028 roku
Najmocniej w tym kontekście wybrzmiewa Genoa. Klub ma deklarować pełną gotowość, by ponownie przyjąć El Shaarawy’ego i zaproponować mu dłuższą współpracę. Scenariusz, który krąży wokół sprawy, zakłada umowę do 30 czerwca 2028 roku, z możliwością przedłużenia o kolejny sezon. Dla piłkarza oznaczałoby to jasny sygnał: stabilizacja na kilka lat i powrót do miejsca, które jest dla niego naturalnym „domem” w piłkarskim sensie.
El Shaarawy wrócił do Romy 30 stycznia 2021 roku po zakończeniu przygody w Chinach. Najczęściej pełni rolę zawodnika rotacji, wchodzącego z ławki lub startującego w meczach, gdy trener potrzebuje świeżości, intensywności w pressingu i biegania w bocznych sektorach. Mimo że nie zawsze jest pierwszym wyborem, trudno uznać go za piłkarza marginalnego — od 2016 roku uzbierał dla Romy 339 występów, w których wypracował łącznie 65 goli oraz 49 asyst. W tym czasie dołożył też cegiełkę do sukcesu klubu w Lidze Konferencji.
Wychowanek Genoi: powrót miałby wymiar symboliczny
W Genoi El Shaarawy przechodził juniorską drogę rozwoju i właśnie tam budował fundamenty, zanim w 2011 roku przeniósł się do Milanu. To klub, który kibice często traktują jak „początek historii”, dlatego ewentualny powrót miałby nie tylko sportowy sens, ale też mocny wymiar emocjonalny. Dla Genoi byłby to transfer z nazwiskiem i doświadczeniem, a dla zawodnika — możliwość domknięcia kariery w miejscu, które zna od środka.
Teraz wszystko sprowadza się do jednego pytania: czy Roma znajdzie sposób na przełom w negocjacjach, zanim temat przejmie konkurencja z Serie A. Im bliżej końca sezonu, tym trudniej będzie utrzymać kontrolę nad sytuacją, a w przypadku El Shaarawy’ego czas może okazać się kluczowym przeciwnikiem „Giallorossich”.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY