AKTUALNOśCI

Atletico Madryt chce ukarania Barcelony!

Atletico Madryt liczy na konsekwencje wobec FC Barcelony, ale sprawa Juliana Alvareza może zakończyć się znacznie ciszej, niż sugerują emocje po ostatnich wydarzeniach. Napastnik jasno dał do zrozumienia, że myśli o transferze, a klub z Madrytu zareagował skargą. Problem w tym, że przepisy mogą ograniczyć działania FIFA.

Słowa Alvareza wywołały duże poruszenie. Argentyńczyk publicznie zasugerował, że chciałby zmienić klub podczas letniego okna transferowego i spełnić jedno ze swoich sportowych marzeń. Taka deklaracja natychmiast uruchomiła spekulacje, bo 26-latek należy do najbardziej pożądanych napastników na rynku.

Wśród klubów zainteresowanych transferem wymienia się FC Barcelonę, Paris Saint-Germain oraz Arsenal. Najmocniej wybrzmiewa jednak kierunek kataloński, ponieważ Alvarez ma preferować właśnie przenosiny do Barcelony. To z kolei wywołało ostrą reakcję Atletico Madryt.

Atletico Madryt złożyło skargę na FC Barcelonę

Klub ze stolicy Hiszpanii skierował sprawę do FIFA, uznając, że mogło dojść do niedozwolonych kontaktów z zawodnikiem mającym ważny kontrakt. Atletico Madryt uważa, że Barcelona naruszyła przepisy i powinna zostać ukarana.

Sprawa jest delikatna, ponieważ przepisy dotyczące kontaktów z piłkarzami związanymi umową z innym klubem są jasne. Bez zgody obecnego pracodawcy prowadzenie rozmów może zostać uznane za złamanie regulacji. W Madrycie liczą więc, że skarga wymusi reakcję odpowiednich organów.

Dlaczego FIFA może nie ukarać Barcelony?

Choć Atletico Madryt zgłosiło sprawę do FIFA, skutki takiego ruchu mogą być ograniczone. Kluczowe znaczenie ma fakt, że chodzi o dwa kluby z tej samej federacji. W takim przypadku sprawę powinien rozpatrywać krajowy związek piłkarski, a nie światowa centrala.

Oznacza to, że właściwą instytucją do zajęcia się sporem może być Królewski Hiszpański Związek Piłki Nożnej. Jeśli przepisy zostaną zastosowane w taki sposób, FIFA nie będzie miała podstaw, aby samodzielnie wymierzyć karę Barcelonie.

Przypadek Griezmanna wraca jako przykład

Sytuacja przywołuje skojarzenia z transferem Antoine’a Griezmanna do Barcelony w 2019 roku. Wtedy również pojawiły się zarzuty dotyczące działań katalońskiego klubu, a sprawa trafiła do hiszpańskich organów.

Ostatecznie Barcelona została ukarana, ale sankcja miała wymiar symboliczny. Nałożono grzywnę w wysokości 300 euro, co trudno było uznać za dotkliwą konsekwencję dla klubu tej skali. To pokazuje, że także w przypadku Alvareza Atletico Madryt może nie osiągnąć efektu, na jaki liczy.

Transfer Alvareza nadal rozgrzewa rynek

Niezależnie od formalnej ścieżki skargi przyszłość Alvareza pozostaje jednym z najgorętszych tematów letniego okna. Barcelona widzi w nim napastnika zdolnego wzmocnić drużynę na lata, ale Atletico Madryt nie zamierza ułatwiać odejścia tak ważnego piłkarza.

Najbliższe tygodnie pokażą, czy sprawa zakończy się jedynie proceduralnym sporem, czy przerodzi się w jedną z najgłośniejszych batalii transferowych lata. Na razie jedno wydaje się pewne: sama skarga do FIFA może nie wystarczyć, aby zatrzymać rozmowy i ukarać Barcelonę.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY