Starcie Atlético Madryt z FC Barceloną w 30. kolejce LaLigi zapowiada się jako jedno z najciekawszych wydarzeń weekendu w hiszpańskim futbolu. Dla drużyny z Katalonii będzie to kolejny istotny krok w walce o mistrzowski tytuł, natomiast gospodarze liczą na to, że po raz kolejny zdołają zatrzymać jednego z najmocniejszych rywali w lidze. Przed pierwszym gwizdkiem sporo uwagi przyciągają nie tylko okoliczności tego spotkania, ale również decyzje personalne obu trenerów.
FC Barcelona może wykorzystać potknięcie Realu Madryt
Barcelona przystępuje do tego meczu w korzystnej sytuacji tabelarycznej. Zespół prowadzony przez Hansiego Flicka ma przewagę nad Realem Madryt i może jeszcze bardziej poprawić swoje położenie. Stało się tak między innymi dlatego, że madrytczycy stracili punkty w wyjazdowym spotkaniu z Mallorcą, co otworzyło przed Blaugraną szansę na powiększenie dystansu nad najgroźniejszym konkurentem.
Dla katalońskiego klubu to bardzo dobry moment, by umocnić swoją pozycję na szczycie. Ewentualne zwycięstwo na trudnym terenie byłoby nie tylko cenne pod względem punktowym, ale również ważne psychologicznie. Taki rezultat pozwoliłby Barcelonie wysłać jasny sygnał reszcie stawki, że w końcówce sezonu zamierza utrzymać wysokie tempo.
Atlético Madryt chce ponownie postawić się Barcelonie
Zespół Diego Simeone doskonale wie jednak, jak rywalizować z aktualnym mistrzem kraju. W tym sezonie stołeczna ekipa udowodniła już, że potrafi znaleźć sposób na Barcelonę. Miało to miejsce w rywalizacji pucharowej, gdy Atlético odniosło bardzo przekonujące zwycięstwo na własnym stadionie. Tamto spotkanie pokazało, że drużyna z Madrytu potrafi wykorzystać swoje atuty i skutecznie ograniczyć mocne strony przeciwnika.
Sobotni mecz może więc mieć zupełnie inny przebieg, niż sugerowałaby tabela. Atlético na własnym obiekcie potrafi grać agresywnie, intensywnie i bardzo niewygodnie dla najbardziej renomowanych przeciwników. Barcelona musi być gotowa na trudne warunki i dużą presję od pierwszych minut.
Niespodzianki w składach Atlético i Barcelony
Przed rozpoczęciem spotkania spore zainteresowanie wzbudziły wyjściowe jedenastki obu drużyn. Najgłośniej mówi się o tym, że mecz na ławce rezerwowych rozpoczną Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. To bez wątpienia jedna z najważniejszych informacji kadrowych przed tym starciem, bo obecność obu Polaków poza podstawowym składem zwraca uwagę kibiców i komentatorów.
Obaj szkoleniowcy postawili na warianty, które mogą mieć duży wpływ na przebieg rywalizacji. W takich meczach wybory personalne często okazują się kluczowe, szczególnie gdy stawką są niezwykle cenne punkty w końcowej fazie sezonu.
Oficjalne składy na mecz Atletico Madryt – FC Barcelona
- Atlético Madryt: Musso – Lenglet, Molina, Le Normand, Koke, Baena, Giuliano, Vargas, Nico, Griezmann, Almada.
Rezerwowi Atlético Madryt: Esquivel, Giménez, Ruggeri, Hancko, Boñar, Díaz, Puric, Taufik, Morcillo, Sørloth, Alvarez, Lookman.
- FC Barcelona: García – Cancelo, Araújo, Cubarsí, Gerard Martín, García, Pedri, Fermín, Olmo, Lamine Yamal, Rashford.
Rezerwowi FC Barcelony: Szczęsny, Aller, Balde, Gavi, Ferran, Lewandowski, Casadó, Roony, Bernal, Koundé, Espart, Tommy.
Atletico Madryt – FC Barcelona: transmisja
Początek meczu zaplanowano na godzinę 21:00. Transmisję ze spotkania Atlético Madryt – FC Barcelona będzie można śledzić na antenie Canal+ Sport.
Atlético – Barcelona: hit 30. kolejki LaLigi
Sobotnia konfrontacja może mieć duże znaczenie dla układu czołówki tabeli. Barcelona ma szansę wykorzystać wpadkę największego rywala i zwiększyć przewagę w wyścigu po tytuł, ale żeby tak się stało, musi poradzić sobie z bardzo wymagającym przeciwnikiem. Atlético z kolei będzie chciało potwierdzić, że także w tym sezonie potrafi skutecznie rywalizować z ekipą z Katalonii. Wszystko wskazuje więc na to, że kibice mogą spodziewać się widowiska pełnego emocji, napięcia i walki o każdy punkt.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY