PIłKA NOżNA

Awaria podczas meczu Olympiakos – Jagiellonia. Kibice zapłacili i nie mogli oglądać

Wieczór z Ligą Europy miał być dla kibiców Jagiellonii Białystok okazją do śledzenia kolejnego ważnego występu zespołu Adriana Siemieńca. Zamiast emocji z boiska część widzów musiała jednak mierzyć się z problemami technicznymi. Internetowa transmisja wyjazdowego spotkania z Olympiakosem Pireus nie działała prawidłowo, a w mediach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się skargi osób, które nie mogły uruchomić meczu.

Jagiellonia rozpoczęła w środowy wieczór rywalizację w fazie ligowej Ligi Europy. Białostoczanie mierzyli się na wyjeździe z Olympiakosem Pireus, a spotkanie rozpoczęło się o godzinie 21:00. Mecz był dostępny w telewizji na kanałach Polsatu, natomiast osoby chcące oglądać rywalizację przez internet mogły skorzystać z Polsat Box Go. To właśnie z dostępem online pojawiły się kłopoty, które części użytkowników uniemożliwiły normalne śledzenie występu polskiego zespołu.

Problemy z Polsat Box Go podczas meczu Jagiellonii

Pierwsze sygnały o awarii zaczęły pojawiać się już w trakcie spotkania. Użytkownicy informowali w mediach społecznościowych, że po próbie uruchomienia transmisji nie otrzymywali obrazu z meczu. Zamiast niego wyświetlał się komunikat o błędzie wraz z informacją sugerującą ponowienie próby później. Szybko okazało się, że problem nie dotyczy pojedynczej osoby, ponieważ pod kolejnymi wpisami pojawiali się inni widzowie zgłaszający podobne trudności.

Niezadowolenie było szczególnie widoczne pod zapowiedzią meczu zamieszczoną w mediach społecznościowych platformy. Kibice podkreślali, że wykupili dostęp właśnie po to, aby obejrzeć Jagiellonię w europejskich pucharach, a mimo opłaconej usługi nie mogli uruchomić transmisji. Pojawiły się również głosy domagające się zwrotu pieniędzy. Dla użytkowników problem był tym bardziej irytujący, że dotyczył spotkania, na które czekali i dla którego część z nich zdecydowała się zapłacić za dostęp.

Kibice wykupili transmisję Olympiakos – Jagiellonia, ale zobaczyli błąd

Frustrację zwiększał fakt, że dla części osób internetowy stream był podstawowym sposobem obejrzenia meczu Olympiakosu z Jagiellonią. Widzowie oczekiwali, że po opłaceniu usługi będą mogli od początku śledzić wydarzenia na boisku. Tymczasem zamiast transmisji pojawiał się komunikat o problemie, a kolejne próby uruchomienia materiału nie zawsze przynosiły rezultat. Niektórzy kibice przez dłuższy czas pozostawali więc bez dostępu do spotkania.

Reakcje publikowane w internecie szybko pokazały, że kłopoty nie ograniczały się do pojedynczego urządzenia czy jednego użytkownika. Kolejne osoby potwierdzały problemy z platformą, przez co dyskusja dotycząca meczu zaczęła koncentrować się również na niedostępnej transmisji. Dla sympatyków Jagiellonii był to szczególnie niefortunny moment, ponieważ spotkanie z Olympiakosem oznaczało dla białostockiego zespołu rozpoczęcie rywalizacji w fazie ligowej Ligi Europy.

Awaria transmisji wywołała falę skarg kibiców

Problemy techniczne sprawiły, że część odbiorców zamiast europejskiego występu Jagiellonii obserwowała kolejne komunikaty o błędzie. W mediach społecznościowych pojawiały się pytania o działanie usługi, informacje o braku obrazu oraz krytyczne komentarze osób, które wcześniej wykupiły dostęp. Największe niezadowolenie budziło to, że płatna usługa nie pozwalała obejrzeć wydarzenia w momencie, dla którego została zakupiona.

Dla kibica korzystającego z transmisji internetowej kluczowa jest możliwość uruchomienia meczu bez dodatkowych komplikacji. Tym razem część użytkowników jej nie otrzymała. Środowe spotkanie Olympiakosu z Jagiellonią zapisało się więc w pamięci nie tylko jako początek rywalizacji białostoczan w fazie ligowej Ligi Europy, lecz także jako wieczór, podczas którego problemy z dostępem do transmisji wywołały wyraźną frustrację wśród widzów.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY