FC Barcelona została obciążona grzywną przez Hiszpański Związek Piłki Nożnej na skutek działań podjętych przez Atletico Madryt. Klub z Madrytu zarzucił Barcelonie nielegalne kontakty z Julianem Alvarezem podczas ostatniego okienka transferowego.
Atletico Madryt w akcji przeciwko Barcelonie
Saga związana z potencjalnym transferem Juliana Alvareza do FC Barcelony nie zakończyła się z chwilą zamknięcia letniego okienka. Pomimo że Argentyńczyk ostatecznie pozostał w Atletico Madryt, „Los Rojiblancos” wystosowali skargę do Królewskiego Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej (RFEF) oraz FIFA. Powodem były rozmowy kontraktowe, które miała prowadzić Barcelona z Alvarezem. Te działania przekonały Atletico do podjęcia kroków prawnych.
Rozmowy, mimo że zaakceptowane przez samego Alvareza, zostały uznane przez Atletico za naruszenie zasad uczciwej gry kontraktowej. Tym samym „Duma Katalonii” musiała zmierzyć się z konsekwencjami zgłoszenia do organizacji piłkarskich.
Minimalna kara dla Barcelony
Jak podaje „Mundo Deportivo”, RFEF postanowił przychylić się do żądań Atletico i nałożył karę finansową na FC Barcelonę. Grzywna wynosi zaledwie 602 euro, co w kontekście budżetu klubu wydaje się symboliczną sumą. To niewielkie obciążenie, gdy mówimy o jednym z najbogatszych klubów piłkarskich świata.
Zarejestruj się Bez 12% podatku obstawiasz zakłady z kursem min. 1,85. Zarejestruj się i sprawdź ofertę.
Dla porównania, gdy w 2019 roku Antoine Griezmann przenosił się z Atletico do Barcelony, „Los Colchoneros” również zgłosili sprawę do federacji. Tamta sytuacja zakończyła się nałożeniem kary w wysokości 300 euro na klub z Katalonii. W obu przypadkach wysokość kary jest raczej symboliczna, co z pewnością nie zadowala Atletico.
Ograniczenia FIFA w sprawach wewnętrznych
Jurysdykcja organizacji piłkarskich wpłynęła na przebieg tej sprawy. Chociaż Atletico zwróciło się również do FIFA, wiadomo było, że międzynarodowa federacja nie może ingerować w wewnętrzne relacje między klubami z tego samego kraju. Dlatego jedyną reakcją na skargę była grzywna nałożona przez RFEF.
Decyzja Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej o ukaraniu Barcelony była zgodna z oczekiwaniami Atletico, ale zapewne nie spełniła ich nadziei na większą surowość sankcji. Dla „Dumy Katalonii” jest to jednak kolejny sygnał o konieczności większej ostrożności w prowadzeniu transferów i negocjacji z zawodnikami związanymi kontraktami.
Barcelona, mimo tej symbolicznej kary, prawdopodobnie nie odczuje skutków finansowych tej decyzji. Atletico Madryt z pewnością będzie mieć w pamięci obecne i poprzednie doświadczenia z katalońskim klubem przy kolejnych transferach. W świecie piłkarskim takie kwestie mogą mieć wpływ na relacje między klubami w przyszłości.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY