Bundesliga wraca z meczem, który łączy ligową rutynę z walką o zupełnie różne cele. Bayer Leverkusen podejmuje FC St. Pauli i liczy na kolejny krok w stronę czołówki, natomiast goście przyjeżdżają z myślą o punktach potrzebnych w walce o utrzymanie. Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że w wyjściowym składzie St. Pauli zobaczymy dwóch Polaków. Poniżej pełne składy i najważniejszy kontekst przed pierwszym gwizdkiem.
Bayer Leverkusen chce potwierdzić dobrą serię
Bayer Leverkusen przystępuje do spotkania w dobrych nastrojach. Zespół wygrał dwa z trzech ostatnich meczów ligowych i ma apetyt na następny komplet punktów. Tym razem zadanie polega na rozmontowaniu defensywy rywala, który znajduje się w zupełnie innym miejscu tabeli, ale nie zamierza oddać spotkania bez walki.
Warto przypomnieć, że obie drużyny mierzyły się już niedawno w Pucharze Niemiec. Wówczas „Aptekarze” wygrali pewnie 3:0, co naturalnie stawia ich w roli faworyta także i tym razem.
FC St. Pauli walczy o utrzymanie i stawia na Polaków
FC St. Pauli przyjeżdża do Leverkusen w trudnej sytuacji ligowej. Każdy punkt ma dla beniaminka ogromną wartość, dlatego trener zdecydował się na ustawienie, które ma łączyć defensywną dyscyplinę z próbami szybkiego ataku.
Z polskiej perspektywy mecz zapowiada się szczególnie interesująco. W podstawowym składzie St. Pauli od pierwszych minut pojawią się Arkadiusz Pyrka oraz Adam Dźwigała. Dla obu to szansa, by zaznaczyć swoją obecność na tle jednego z najmocniejszych zespołów Bundesligi.
Oficjalne składy na mecz Bayer Leverkusen – FC St. Pauli
- Bayer Leverkusen: Blaswich – Quansah, Andrich, Tapsoba – Schick, Poku, Grimaldo, Vazquez, Garcia, Palacios, Maza.
Ławka rezerwowych: Omlin, Bade, Fernandez, Hofmann, Tillman, Terrier, Arthur, Oermann, Kofane.
- FC St. Pauli: Vasilj – Dźwigała, Ando, Mets, Saliakas – Sands, Irvine, Pyrka – Sinani, Rasmussen, Kaars.
Ławka rezerwowych: Voll, Stevens, Robatsch, Ritzka, Oppie, Hara, Fujita, Ceesay, Aigbekaen.
Czego można się spodziewać na boisku?
Leverkusen zapewne spróbuje szybko narzucić swoje tempo i zdominować środek pola, zmuszając gości do głębokiej obrony. St. Pauli będzie natomiast liczyć na konsekwencję, dobrą organizację i pojedyncze momenty, w których da się zaskoczyć faworyta. Jeśli Polacy w barwach przyjezdnych dobrze wejdą w mecz, ten pojedynek może okazać się znacznie bardziej wyrównany, niż wskazywałby na to układ tabeli.