Mateusz Borek, znany komentator piłkarski, dzieli się swoimi doświadczeniami z mistrzostw świata, nie szczędząc przy tym krytycznych uwag pod adresem Gianniego Infantino. Kulisy jego pracy na meczu Norwegia – Anglia ujawniają zaskakujące momenty za kulisami tego piłkarskiego wydarzenia. Czytaj dalej, by dowiedzieć się, co skłoniło Borka do takich wypowiedzi.
Zaskakujące przygody Borka na mundialu
W trakcie mistrzostw świata w 2026 roku, Mateusz Borek oraz inni komentatorzy TVP, jak Jacek Laskowski, Grzegorz Mielcarski i Robert Podoliński, byli obecni na stadionach w USA, skąd relacjonowali na żywo mecze. W sobotę podczas spotkania Norwegia – Anglia Borek stanął w obliczu nieoczekiwanej sytuacji związanej z Giannim Infantino.
Przed meczem doszło do incydentu, który niezwykle zaskoczył Borka. Komentator, mówiąc o Infantino, podkreślił jego z pozoru przyjazne wypowiedzi, które jednak kontrastują z sytuacją za kulisami. Przedstawiciel ochrony mylnie zatrzymał Borka i jego współpracowników w korytarzu stadionu, mimo posiadanej przez nich akredytacji, podejrzewając, że znaleźli się tam nielegalnie.
Kłopotliwe sytuacje za kulisami meczu
Po zauważeniu pomyłki przez amerykańskiego ochroniarza, Borek próbował wyjaśnić sytuację, tłumacząc, że wszyscy posiadają odpowiednie dokumenty i akredytacje. Jednak ochroniarz, zamiast przepuścić ich dalej, zdecydował, że muszą czekać na swojego przełożonego, który miał zweryfikować ich status. Obawiając się, że pozostaną na korytarzu zbyt długo, Borek ponaglał ochronę, wskazując, że do rozpoczęcia transmisji pozostało jedynie 25 minut.
Wkrótce przyszedł starszy ochroniarz, który potwierdził, że wszystko jest w porządku. Jednak sytuacja szybko się komplikuje, gdy niespodziewanie na miejscu zjawiło się dziesięciu ochroniarzy, którzy kazali wszystkim się wycofać, informując, że nie ma możliwości przejścia przez korytarz przez następne cztery minuty. Wszystko to z powodu nadchodzącego Gianniego Infantino.
Refleksje Borka na temat Infantino
Cała sytuacja, która przytrafiła się Borkowi, była dla niego nie tylko irytująca, ale i symptomatyczna dla sposobu, w jaki prowadzone są niektóre działania organizacyjne podczas mistrzostw. Borek nie krył swojego zaskoczenia, gdy ze względu na przejście Infantino musiał czekać i nie mógł się swobodnie poruszać po stadionie, mimo że miał akredytację.
Zdaniem Borka, postać Infantino budzi rosnącą nieufność wśród kibiców. Stwierdził, że reakcje publiczności na widok Infantino na stadionowych ekranach są coraz częściej negatywne, co świadczy o braku zaufania do obecnego szefa FIFA. Według niego, mimo że Infantino stara się kreować wizerunek człowieka jednoczącego świat futbolu, jego działania za kulisami wydają się zupełnie inne.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY