Jesus Owono, bramkarz reprezentacji Gwinei Równikowej, przeżywa najtrudniejsze chwile w swoim życiu. Młody golkiper otrzymuje specjalistyczną pomoc psychologiczną po tragicznym wydarzeniu, które miało miejsce na Teneryfie. Zawodnik FC Andorra zmaga się z zarzutami, które mogą zakończyć się karą czterech lat więzienia.
Tragedia na boisku
Wydarzenia, które wstrząsnęły środowiskiem piłkarskim, miały miejsce przy stanie 2:2 w doliczonym czasie gry spotkania pomiędzy CD Tenerife a FC Andorra. Jesus de Miguel, napastnik gospodarzy, próbował wyjść na dogodną pozycję po podaniu z głębi pola. Podczas tej akcji został zatrzymany przez Owono, który uderzył go kolanem w klatkę piersiową. W wyniku tego zderzenia de Miguel doznał zatrzymania akcji serca i zmarł następnego dnia w wyniku odniesionych obrażeń oraz niedotlenienia mózgu.
Zarejestruj się Regulamin promocji znajdziesz w serwisie ETOTO. Dołącz już dziś!
Wsparcie dla pogrążonego w smutku bramkarza
Dnia zdarzenia Owono nie brał udziału w treningu, co jest efektem trudnych przeżyć związanych z tragicznym wydarzeniem. FC Andorra wydało oficjalne oświadczenie, w którym zawarto pierwsze publiczne słowa bramkarza od momentu tragedii. Owono wyraził swój głęboki smutek z powodu straty Jesusa de Miguela oraz przekazał wyrazy współczucia jego rodzinie i wszystkim bliskim.
Reakcja na tragiczne wydarzenie
Owono spotkał się z falą krytyki w mediach społecznościowych, gdzie określany jest mianem „mordercy”. Stracił także obecność w sieci, usuwając wszystkie swoje profile. Hiszpańskie media informują, że istnieje możliwość, iż Owono stanie przed sądem i może mu grozić kara do czterech lat pozbawienia wolności. Ważnym elementem sprawy jest fakt, iż przed zderzeniem Owono miał napastnika w polu widzenia, co może wpłynąć na jego niekorzyść.
Słowa pożegnania i dalsze kroki
Owono przyznaje, że obecnie trudno mu skupić się na jakiejkolwiek innej kwestii niż strata Jesusa de Miguela. Bramkarz wyraził gotowość do podejmowania niezbędnych działań, jednocześnie podkreślając, że cały czas myśli o swoim zmarłym przeciwniku i bólu, który dotyka teraz wielu ludzi. Na zakończenie Owono pożegnał zmarłego kolegę słowami: „Spoczywaj w pokoju, Jesusie”.
Owono zmaga się z trudnymi konsekwencjami swojego zachowania na boisku, które doprowadziło do tragedii na oczach rodziny zmarłego piłkarza. 16-miesięczna córka de Miguela oraz jego partnerka były obecne na trybunach podczas meczu. Sytuacja jest nadal rozwijającym się tematem w mediach, a przyszłość bramkarza pozostaje niepewna.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY