GKS Tychy próbuje ratować sezon i stoi przed jedną z najważniejszych decyzji ostatnich miesięcy. Po rozstaniu z Łukaszem Piszczkiem klub musi szybko znaleźć szkoleniowca, który nie tylko uspokoi sytuację, ale przede wszystkim da drużynie realną szansę na wydostanie się ze strefy spadkowej. W grze pojawia się nazwisko trenera, który zna już polskie realia i może wejść do pracy bez długiego okresu przygotowawczego.
Sytuacja tyszan zrobiła się bardzo trudna po wznowieniu rozgrywek. Drużyna nie potrafiła wygrać żadnego z pięciu meczów, a kolejne słabe wyniki sprawiły, że zespół coraz mocniej osunął się na dół tabeli. W klubie rosło przekonanie, że dalsze czekanie może jedynie pogorszyć położenie i jeszcze bardziej skomplikować walkę o utrzymanie.
Presja narastała również wokół Łukasza Piszczka. Były reprezentant Polski objął zespół w połowie listopada, ale od tamtej chwili nie zdołał odwrócić niekorzystnego trendu. Bilans spotkań o stawkę był dla niego wyjątkowo niekorzystny, a brak zwycięstw sprawił, że jego pozycja stawała się coraz słabsza z tygodnia na tydzień.
GKS Tychy szuka nowego trenera po odejściu Łukasza Piszczka
Decydujący moment przyszedł po wyraźnej porażce ze Stalą Mielec. To właśnie ten wynik okazał się ostatnim sygnałem, że potrzebna jest natychmiastowa reakcja. Klub przekazał później, że współpraca z trenerem została zakończona za porozumieniem stron, co otworzyło drogę do rozpoczęcia poszukiwań nowego szkoleniowca.
Władze GKS-u nie mają jednak komfortu spokojnego planowania. Zespół znajduje się w trudnym położeniu, a strata do bezpiecznej strefy wynosi już sześć punktów. To oznacza, że każdy kolejny mecz może mieć ogromne znaczenie, a nowy trener musi od początku wejść do pracy pod dużą presją wyniku.
Rene Poms w gronie kandydatów do objęcia GKS-u Tychy
Według medialnych informacji jednym z kandydatów do przejęcia drużyny jest Rene Poms. Austriak pozostaje obecnie bez klubu, dlatego mógłby stosunkowo szybko rozpocząć pracę. W obecnej sytuacji to istotny argument, bo GKS potrzebuje rozwiązania, które da się wdrożyć natychmiast, bez długiego czekania i okresu przejściowego.
Poms nie byłby w polskiej piłce postacią anonimową. W przeszłości pracował już w Ekstraklasie jako członek sztabu Nenada Bjelicy w Lechu Poznań. Dzięki temu zna tutejsze środowisko, sposób funkcjonowania klubów i specyfikę krajowych rozgrywek. Przy walce o utrzymanie takie doświadczenie może mieć duże znaczenie, bo ogranicza ryzyko związane z zatrudnieniem osoby zupełnie nieobeznanej z realiami ligi.
Doświadczenie Rene Pomsa może pomóc w walce o utrzymanie
Po zakończeniu pracy w Poznaniu Austriak kontynuował współpracę z Bjelicą także poza Polską. Trafił z nim do Dinama Zagrzeb, a później do NK Osijek. Ostatnio samodzielnie prowadził Grazer AK 1902, gdzie pracował od października 2024 do marca 2025 roku. Jego bilans w tym zespole nie był imponujący, ale mimo to pozostaje trenerem z międzynarodowym doświadczeniem i znajomością różnych środowisk piłkarskich.
Dla GKS-u Tychy najważniejsze jest dziś jednak nie nazwisko samo w sobie, lecz zdolność do szybkiego uporządkowania drużyny. Przed zespołem kolejne trudne wyzwania, a najbliższy mecz ze Śląskiem Wrocław może jeszcze bardziej wpłynąć na nastroje wokół klubu. Tyszanie potrzebują dziś nie tyle rewolucji, ile skutecznego impulsu. Dlatego wybór nowego szkoleniowca będzie miał ogromne znaczenie dla tego, czy zespół zdoła wrócić do walki o pozostanie w lidze.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY