Prezes Cracovii Murat Colak spotkał się z przedstawicielami UEFA po incydencie w meczu z Legią Warszawa. Działacz zapowiedział walkę o swoje prawa, jeśli zostanie ukarany za wejście na murawę.
Murat Colak tłumaczy się po meczu Cracovii z Legią Warszawa
Niedzielne spotkanie Cracovii z Legią Warszawa zakończyło się remisem 1:1, ale najwięcej emocji przyniosła końcówka rywalizacji. Gospodarze domagali się rzutu karnego po sytuacji z udziałem Karola Knapa, uznając, że doszło do przewinienia. Sędzia Piotr Lasyk nie zdecydował się jednak na podyktowanie jedenastki. Z taką decyzją nie mógł pogodzić się Murat Colak, który wszedł na murawę i oczekiwał wyjaśnień od arbitra. Zdarzenie wywołało konsekwencje, a w poniedziałek prezes Pasów spotkał się z przedstawicielami UEFA, aby przedstawić swoje stanowisko w tej sprawie.
Po spotkaniu działacz odniósł się do pojawiających się informacji o możliwej karze, która mogłaby uniemożliwić mu oglądanie meczów Cracovii z trybun. Colak zapowiedział, że w środę stanie przed Komisją Ligi, gdzie odniesie się do zarzutów dotyczących jego obecności na boisku po zakończeniu spotkania z Legią. Jednocześnie podkreślił, że ewentualne ograniczenie dostępu do trybun uważa za bezprawne. Na razie nie ma informacji o ostatecznym rozstrzygnięciu ani potwierdzonej karze dla prezesa krakowskiego klubu.
Prezes Cracovii zapowiada walkę o swoje prawa
Murat Colak jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza biernie czekać na ewentualne konsekwencje. W swoim wpisie w mediach społecznościowych zaznaczył, że Cracovia ma dla niego szczególne znaczenie, wykraczające poza zwykłe obowiązki zawodowe. Podkreślił, że klub jest ważną częścią jego życia, a emocje związane z występami Pasów stanowią istotny element jego zaangażowania. Jeśli zostanie ukarany zakazem oglądania drużyny z trybun, zamierza dochodzić swoich praw, a w razie potrzeby nagłośnić sprawę również na arenie międzynarodowej.
Najbliższe dni powinny przynieść więcej informacji na temat możliwych konsekwencji incydentu. Cracovia kolejny mecz rozegra 24 października na wyjeździe z Piastem Gliwice. Na własny stadion wróci natomiast 30 października, gdy podejmie Motor Lublin. Ewentualna kara dla Colaka mogłaby więc mieć znaczenie dla jego obecności podczas kolejnych spotkań zespołu. Ostateczna decyzja będzie jednak zależała od rozstrzygnięć właściwych organów, a zapowiedź prezesa nie przesądza jeszcze o dalszym przebiegu sprawy.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY