Aurelio De Laurentiis, prezes SSC Napoli, stanowczo zdementował plotki o jego rzekomym zamiarze sprzedaży klubu, które pojawiły się po niedawnym spotkaniu. Okazuje się, że włoski magnat filmowy już wcześniej odrzucił imponującą ofertę wartą miliardy euro od inwestorów z Bliskiego Wschodu. Dlaczego nie zdecydował się na sprzedaż?
Stabilizacja w klubie
Włoska gazeta „Corriere dello Sport” poinformowała o spotkaniu De Laurentiisa z amerykańsko-włoskim biznesmenem Mattem Rizzettą, co ponownie rozgrzało dyskusję na temat ewentualnej sprzedaży klubu. De Laurentiis, właściciel klubu od 2004 roku, uratował go z rąk bankructwa i poprowadził do licznych sukcesów, w tym zdobycia tytułów mistrza Serie A w sezonach 2022-23 i 2024-25. Plotki o możliwym przejęciu pojawiły się już w maju, kiedy to klub przeprowadzał rozmowy ze znaczącym graczem w Napoli Basket.
Oferty miliardowe bez skutku
W trakcie 22-letniego okresu zarządzania klubem, De Laurentiis doprowadził Napoli do zdobycia kilku trofeów, w tym tytułu mistrza Serie C w 2006 roku oraz trzech Pucharów Włoch (2012, 2014, 2020) i dwóch Superpucharów Włoch (2014, 2025). Mimo to, podczas rozmowy z Radiem Kiss Kiss podkreślił, że klub nie jest na sprzedaż, pomimo oferty 3,5 miliarda euro od inwestorów arabskich. De Laurentiis wyznał, że nie zamierza odchodzić z futbolu, mimo licznych trudności, jakie napotkał na swojej drodze.
Zarejestruj się Załóż konto już dziś i sprawdź szczegóły w regulaminie promocji.
Opisując swoje negocjacje z konsorcjum Rizzetty i inwestorami z Bliskiego Wschodu, De Laurentiis stwierdził, że spotkanie z Rizzettą miało miejsce około rok temu. Chociaż prawnicy obu stron nawiązali kontakt, ostatecznie nie rozpoczęto formalnego procesu due diligence. Oferta obejmowała zapłatę części 2 miliardów euro za podpisanie umowy, a pozostałe środki miałyby wpłynąć na przestrzeni trzech lat. De Laurentiis chciał zapewnić, że dalsze działania klubu będą zgodne z wypracowaną wizją.
Lokalni kupcy bardziej pożądani
Już w maju prezes klubu podkreślał, że pieniądze nie są kluczowym problemem, a bardziej to, czy jego następca będzie zarządzał klubem z pasją. Wspominając swoją ostatnią rozmowę z Rizzettą, zauważył, że Amerykanin byłby szczęśliwy oglądając mecze na Stadio Diego Armando Maradona. Jednak De Laurentiis zamiast sprzedaży, koncentruje się na realizacji projektu nowego stadionu, co wymaga ogromnych nakładów czasu i energii. Przyznał, że jeśli zdecydowałby się sprzedać klub, preferowałby kupca z Neapolu, ponieważ uważa, że lokalni inwestorzy lepiej rozumieją specyfikę regionu.
Nowy stadion priorytetem
De Laurentiis zdecydowany jest skupić wszystkie swoje siły na budowie nowoczesnego stadionu dla SSC Napoli. Odejście od planów inwestycji zagranicznych gwarantuje stabilność zarządu klubu. Przyszła sprzedaż klubu jest możliwa, ale najbardziej prawdopodobna jest w momencie pojawienia się napoletańskiego inwestora w ciągu kilku najbliższych lat.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY