Radomiak Radom znów może stanąć przed koniecznością sprzedaży ważnego piłkarza. Tym razem chodzi o Steve’a Kingue, który w krótkim czasie wyrósł na jeden z filarów defensywy zespołu. Zainteresowanie zagranicznych klubów sprawia, że letnie okno transferowe może przynieść kolejny głośny ruch z udziałem zawodnika „Zielonych”, a sam klub już teraz musi brać pod uwagę scenariusz, w którym straci jednego z podstawowych obrońców.
W Radomiu podobne historie nikogo już specjalnie nie dziwią. Klub od lat funkcjonuje według dobrze znanego schematu: daje szansę piłkarzom z zagranicy, pozwala im się wypromować, a później zarabia na ich odejściach. To model, który w ostatnich sezonach wielokrotnie się sprawdzał i wiele wskazuje na to, że latem znów może dojść do podobnego ruchu.
Steve Kingue przyciąga uwagę klubów z zagranicy
Steve Kingue trafił do Radomiaka pod koniec stycznia ubiegłego roku i od początku był postrzegany jako zawodnik z dużym potencjałem. Do Polski przenosił się jako jeden z najbardziej wyróżniających się piłkarzy ligi litewskiej. Dobra postawa w barwach Hegelmannu sprawiła, że został zauważony i doceniony, a przeprowadzka do Ekstraklasy była dla niego naturalnym krokiem naprzód.
Po zmianie otoczenia Kameruńczyk dość szybko odnalazł się w nowych realiach. Nie potrzebował długiego czasu na aklimatyzację i już w obecnym sezonie stał się ważną częścią zespołu. Regularne występy potwierdziły, że Radomiak dobrze ocenił jego możliwości i sprowadził piłkarza, który potrafi utrzymać odpowiedni poziom także w mocniejszej lidze.
Obrońca Radomiaka nie narzeka na brak minut
Najlepiej pokazują to liczby. Kingue wystąpił w tym sezonie 23 razy i za każdym razem wychodził w podstawowym składzie. To wyraźny sygnał, że sztab szkoleniowy widzi w nim jednego z najważniejszych ludzi w bloku defensywnym i ufa mu w kolejnych meczach bez większych wahań.
Taka regularność zawsze przyciąga uwagę. Zwłaszcza gdy dotyczy piłkarza, który ma odpowiedni wiek, doświadczenie i wciąż może zrobić kolejny krok w karierze. Nic więc dziwnego, że jego nazwisko zaczęło pojawiać się w kontekście możliwego transferu poza Polskę. Dla zagranicznych klubów to profil bardzo interesujący: zawodnik już sprawdzony, ale nadal z przestrzenią do dalszego rozwoju.
Antalyaspor i Debreceni obserwują sytuację
Według medialnych doniesień defensor znalazł się na celowniku Antalyasporu oraz Debreceni. Mowa więc o klubach, które funkcjonują w innych realiach niż Radomiak i mogą zaoferować piłkarzowi nowy etap kariery. Turecki zespół walczy obecnie o spokojne utrzymanie w Süper Lig, natomiast węgierski klub należy do najbardziej rozpoznawalnych marek tamtejszego futbolu i wciąż liczy się w czołówce krajowych rozgrywek.
Na tym jednak temat się nie kończy. Z przekazanych informacji wynika, że zainteresowanie Kingue ma być szersze i nie ogranicza się wyłącznie do tych dwóch kierunków. Na razie nie ma jeszcze mowy o konkretnych negocjacjach, ale wszystko wskazuje na to, że sytuacja może przyspieszyć wraz z otwarciem letniego okna transferowego. Wtedy zwykle zapadają najważniejsze decyzje i wtedy też Radomiak może zostać postawiony przed koniecznością wyboru.
Radomiak może znów zarobić na ważnym zawodniku
Dla klubu z Radomia ewentualne odejście Kameruńczyka nie byłoby niczym nowym. „Zieloni” wielokrotnie pokazywali już, że potrafią wyszukiwać ciekawych piłkarzy, a potem korzystnie ich sprzedawać. Jeśli zainteresowanie Steve’em Kingue przełoży się na konkretne oferty, latem może dojść do kolejnej transakcji wpisującej się w ten model działania.
Znaczenie ma też sytuacja kontraktowa zawodnika. Obecna umowa stopera wygasa z końcem czerwca przyszłego roku, dlatego najbliższe miesiące mogą być dla Radomiaka szczególnie istotne. Klub musi zdecydować, czy będzie chciał zatrzymać piłkarza na dłużej, czy raczej wykorzysta moment i spróbuje na nim zarobić, zanim jego pozycja negocjacyjna stanie się słabsza. Wiele wskazuje na to, że przyszłość Kingue będzie jednym z ciekawszych tematów wokół Radomiaka w letniej przerwie.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY