Wokół Motoru Lublin coraz częściej słychać, że klub myśli nie tylko o punktach, ale też o budowaniu struktur na kolejne sezony. I właśnie dlatego w tle zimowych przygotowań pojawił się temat, który może mieć większe znaczenie niż niejeden transfer piłkarza. Właściciel Motoru dał wyraźny sygnał, że Veljko Nikitović – obecnie dyrektor sportowy Arki Gdynia – ma pracować dla Motoru najpóźniej po zakończeniu rozgrywek, a scenariusz wcześniejszego dołączenia wciąż pozostaje otwarty.
Veljko Nikitović w Motorze Lublin: kiedy to może się wydarzyć?
Na dziś kluczowa jest jedna data: koniec czerwca. To wtedy wygasają obecne zobowiązania Nikitovicia w Gdyni. Motor ma być przekonany, że temat jest przesądzony i transfer „do gabinetu” wydarzy się najpóźniej latem. Właściciel klubu z Lublina nie wykluczył jednak, że współpraca może ruszyć wcześniej, jeśli uda się dopiąć formalności i warunki rozstania z Arką.
W tle przewija się wątek rozmów na linii Motor – Arka. Motor miał poinformować gdyński klub o prowadzonych rozmowach z jego dyrektorem sportowym i rozważać różne warianty, w tym ewentualne skrócenie kontraktu. Jednocześnie z przekazu wynika, że Lublin nie zamierza prowadzić sprawy w medialnym stylu – raczej po biznesowemu: najpierw dogadać szczegóły, a dopiero potem ogłaszać decyzje. To może oznaczać, że przez pewien czas temat będzie „żył” półoficjalnie, zanim pojawi się komunikat końcowy.
Dlaczego wcześniej temat przycichł?
Zainteresowanie Nikitoviciem ze strony Motoru nie jest nowe, ale w połowie grudnia pojawił się sygnał z Gdyni, że na rundę wiosenną nic się nie zmieni. Arka miała zakładać, że Serb dokończy sezon na swoim stanowisku, podobnie jak trener Dawid Szwarga ma pozostać w klubie przynajmniej do końca rozgrywek. Jednocześnie nie zamykano definitywnie scenariusza „co dalej”, więc Motor mógł po prostu czekać na najlepszy moment do domknięcia sprawy.
W tej historii ważny jest też kontekst prywatny. Nikitović ma być związany z Lubelszczyzną nie tylko zawodowo, ale i życiowo – mówi się, że jego rodzina chce wrócić w okolice Łęcznej, gdzie ma dom. To element, który często przyspiesza decyzje: gdy kierunek sportowy pokrywa się z decyzją rodzinną, łatwiej o jednoznaczny wybór.
Nikitović i lubelska piłka: doświadczenie, które może pomóc Motorowi
Motor nie sięga po człowieka „z zewnątrz”, który dopiero będzie poznawał lokalne realia. Nikitović świetnie zna tutejszą piłkę – jako zawodnik rozegrał 275 meczów w barwach Górnika Łęczna, a później pracował w klubie również w roli dyrektora sportowego. To profil działacza, który potrafi funkcjonować w polskich warunkach, zna rynek i rozumie specyfikę regionu.
Motor jest dziś 11. zespołem Ekstraklasy, ale ambicje wyraźnie wykraczają poza spokojne utrzymanie. Sprowadzenie do struktur dyrektora sportowego z konkretnym CV można czytać jako ruch pod dłuższy projekt: lepszą selekcję transferową, stabilniejszą strategię i budowę kadry z wyprzedzeniem. Jeśli wszystko potoczy się zgodnie z planem, latem Motor może zyskać kluczową postać, która wpłynie na kierunek rozwoju klubu na kilka kolejnych okien.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY