Ostatnia prosta fazy ligowej Ligi Mistrzów zapowiada dziś emocje, bo o 21:00 FC Barcelona zagra u siebie z FC Kopenhagą w meczu, który może przestawić układ sił w tabeli i zadecydować o tym, kto uniknie dodatkowej rundy nerwów. Składy są już znane, a stawka – mimo że to dopiero etap ligowy – jest większa, niż sugeruje sama nazwa tej kolejki.
Barcelona – Kopenhaga: mecz o miejsce w elicie
Starcie na koniec fazy ligowej ma dla „Dumy Katalonii” bardzo konkretny wymiar. Zespół prowadzony przez Hansiego Flicka przed tym spotkaniem znajduje się tuż za wymarzoną ósemką, a to oznacza jedno: każdy błąd może zepchnąć Barcelonę do rywalizacji w dodatkowym etapie, którego wszyscy w klubie chcą uniknąć. Żeby wskoczyć do TOP 8, nie wystarczy jedynie wygrać – potrzebny jest jeszcze korzystny splot wyników w innych meczach tej kolejki.
Kopenhaga nie przyjeżdża jednak do Hiszpanii tylko po to, by odegrać rolę tła. Duńczycy wciąż mają matematyczne szanse na zakończenie tej części rozgrywek w gronie 24 najlepszych ekip, co byłoby przepustką do fazy pucharowej. To sprawia, że nawet przy teoretycznie trudniejszym zadaniu, mogą postawić na odważniejszy plan i walkę do ostatnich minut.
Osłabienia Barcelony przed Ligą Mistrzów
Barcelona podejdzie do spotkania bez jednego ze swoich najważniejszych piłkarzy. Pedri wypadł z gry z powodu urazu prawego ścięgna podkolanowego i jego powrót do pełnej dyspozycji musi jeszcze poczekać. Dla Flicka to nie tylko brak kreatywności w środku pola, ale też konieczność przesunięć, które wpływają na cały balans zespołu.
W kadrze meczowej znalazł się za to Ferran Torres, choć jego forma fizyczna nie pozwala jeszcze zakładać, że wytrzyma pełne 90 minut na wysokiej intensywności. To ważny szczegół, bo w tle widać rywalizację o miejsca w ofensywie i presję na tych, którzy dziś dostają szansę od pierwszej minuty.
Lewandowski w podstawie, Szczęsny wśród rezerwowych
W ostatnich tygodniach oczy polskich kibiców szczególnie mocno skupiają się na dwóch nazwiskach. Robert Lewandowski kolejny raz rozpocznie mecz w wyjściowym składzie – to już trzeci taki przypadek z rzędu, co pokazuje, że Flick nadal widzi w nim kluczowy punkt ataku na tym etapie sezonu. Jednocześnie w klubie czeka zawodnik, który może wkrótce mocniej naciskać na skład, więc „Lewy” nie ma komfortu długiego okresu bez konkretów.
Drugi z Polaków, Wojciech Szczęsny, tym razem zacznie spotkanie na ławce rezerwowych. Oznacza to, że Barcelona stawia dziś na inny wariant w bramce, a Szczęsny będzie gotowy, jeśli scenariusz meczu wymusi korekty.
Historia starć Barcelona – Kopenhaga: krótka, ale wymowna
Bezpośrednia historia pojedynków tych drużyn nie jest rozbudowana. Oba zespoły mierzyły się ze sobą dotąd tylko dwukrotnie – raz wygrała Barcelona, a jedno spotkanie zakończyło się remisem. Co ciekawe, oba mecze miały miejsce w 2010 roku, więc dzisiejszy pojedynek jest bardziej nowym rozdaniem niż kontynuacją „starej” rywalizacji.
Godzina, miejsce i sędzia meczu Barcelona – Kopenhaga
Pierwszy gwizdek zabrzmi punktualnie o 21:00. To pora wspólna dla wszystkich spotkań tej kolejki, co dodatkowo podkręca napięcie – wyniki będą spływać równolegle, a sytuacja w tabeli może zmieniać się z minuty na minutę. Za prowadzenie meczu odpowiada Benoît Bastien, który będzie pilnował, by emocje nie wymknęły się spod kontroli.
Oficjalne składy na mecz Barcelona – Kopenhaga
- FC Barcelona (wyjściowa jedenastka): Joan García, Koundé, Cubarsí, Gerard Martín, Balde, Olmo, Eric García, Yamal, Fermín López, Raphinha, Lewandowski.
Rezerwowi Barcelony:
Szczęsny, Kochen, Araújo, Rashford, Casado, Bardghji, Bernal, Jofre, Tommy, Ferran.
- FC Kopenhaga (wyjściowa jedenastka): Kotarski, Meling, Gabriel, Hatzidiakos, Lopez, Larsson, Suzuki, Clem, Achouri, Elyounoussi, Dadason.
Rezerwowi Kopenhagi:
Runarsson, Buur, Ankamafio, Claesson, Garananga, Hojer, Madsen, Moalem, Moukoko, Robert, West.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY