Oliver Bearman uchodzi za jednego z najbardziej perspektywicznych kierowców młodego pokolenia, ale jego przyszłość w Ferrari wciąż nie jest przesądzona. Kluczowa może okazać się decyzja Lewisa Hamiltona dotycząca sezonu 2028.
Sezon 2027 może być kluczowy
Ferrari ma zachowywać kontrolę nad przyszłością Bearmana do końca sezonu 2027. Jeśli do tego czasu nie zaoferuje mu miejsca w podstawowym składzie na kolejny rok, Brytyjczyk ma zyskać możliwość związania się z inną ekipą. To sprawia, że najbliższy sezon może mieć ogromne znaczenie zarówno dla samego kierowcy, jak i dla planów kadrowych stajni z Maranello. Ferrari musi zdecydować, czy przygotować miejsce dla młodego zawodnika, czy nadal stawiać na obecny duet.
Charles Leclerc niedawno przedłużył umowę na dłuższy okres, dlatego największym znakiem zapytania pozostaje Lewis Hamilton. Siedmiokrotny mistrz świata ma kontrakt obowiązujący co najmniej do końca sezonu 2027. Nie wiadomo jednak, czy będzie chciał kontynuować jazdę w Ferrari również rok później. To właśnie od jego decyzji w dużej mierze może zależeć przyszłość Bearmana.
Bearman nie chce czekać bez końca
21-latek jest związany z programem juniorskim Ferrari od 2022 roku i od dawna uchodzi za naturalnego kandydata do awansu. Szersza publiczność poznała go podczas GP Arabii Saudyjskiej w 2024 roku, kiedy zastąpił Carlosa Sainza i już w debiucie zajął siódme miejsce. Później otrzymał pełnoetatowy fotel w Haasie, gdzie może regularnie zbierać doświadczenie. W sezonie 2026 jednym z jego najlepszych wyników było piąte miejsce w GP Chin.
Bearman nie ukrywa, że jego celem pozostaje jazda dla Ferrari. Jednocześnie zaznaczał już, że nie zamierza czekać na swoją szansę przez wiele lat. Jego zdaniem zbyt długie pozostawanie w zawieszeniu może kosztować kierowcę najlepszy okres kariery. Jeśli więc Ferrari nie przedstawi mu konkretnej perspektywy, Brytyjczyk może zacząć poważnie rozważać inne opcje.
Ferrari ma coraz mniej czasu
Dodatkowym punktem odniesienia będzie sezon 2027 w Haasie. Partnerem Bearmana zostanie Rafael Camara, który również ma za sobą związki z programem juniorskim Ferrari. Obaj będą rywalizować w tych samych warunkach, co pozwoli lepiej ocenić ich potencjał. Bearman ma jednak przewagę w postaci większego doświadczenia w Formule 1.
Jeśli Brytyjczyk potwierdzi wysoką formę, presja na Ferrari może jeszcze wzrosnąć. Inne zespoły mogą zainteresować się kierowcą, który jest młody, ma już doświadczenie i wciąż duży potencjał rozwoju. Wtedy stajnia z Maranello będzie musiała podjąć konkretną decyzję. Wszystko może sprowadzić się do tego, czy Hamilton zdecyduje się pozostać w zespole po sezonie 2027.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY