FIFA może szykować kolejną rewolucję w klubowej piłce. Klubowe Mistrzostwa Świata dopiero co zadebiutowały w rozszerzonej formule, a już pojawił się pomysł, by turniej był jeszcze większy. Jeśli plan Gianniego Infantino przejdzie, na zmianach najmocniej skorzystają europejscy giganci.
Klubowe Mistrzostwa Świata mogą urosnąć do 48 drużyn
Klubowe Mistrzostwa Świata w nowej formule miały być jednym z najważniejszych projektów FIFA. W 2025 roku turniej rozegrano w Stanach Zjednoczonych z udziałem 32 zespołów, co miało nadać rozgrywkom rozmach porównywalny z mundialem reprezentacji. Dla światowej federacji była to także szansa na stworzenie kolejnego wielkiego produktu biznesowego.
Teraz pojawia się pomysł, by pójść jeszcze dalej. Gianni Infantino ma rozważać zwiększenie liczby uczestników z 32 do 48 klubów już od kolejnej edycji, zaplanowanej na 2029 rok. Taka zmiana oznaczałaby ogromne przetasowanie w kalendarzu i jeszcze większą walkę o miejsca w turnieju.
Kto zyskałby na powiększeniu turnieju?
Największym beneficjentem nowego formatu byłaby Europa. Obecne ograniczenia sprawiają, że liczba klubów z jednego kraju jest limitowana, co szczególnie dotyka najmocniejsze ligi: angielską, hiszpańską i włoską. Przy rozszerzeniu rozgrywek ten przepis najpewniej zostałby złagodzony albo usunięty.
W praktyce mogłoby to oznaczać udział nawet kilkunastu, a być może około 20 drużyn ze Starego Kontynentu. Dla największych marek byłaby to szansa na dodatkowe prestiżowe mecze, większe wpływy i ekspozycję na globalnym rynku. Dla mniejszych federacji taki kierunek może jednak oznaczać jeszcze trudniejszą drogę do przebicia się w turnieju.
Więcej meczów, większy problem dla piłkarzy?
Rozszerzenie Klubowych Mistrzostw Świata może wywołać sprzeciw klubów i trenerów. Już przy 32-zespołowej formule pojawiały się głosy, że zawodnicy są przeciążeni. Sezony klubowe są coraz dłuższe, dochodzą rozgrywki reprezentacyjne, a letni turniej FIFA dodatkowo ogranicza czas na odpoczynek.
Format z 48 drużynami oznaczałby prawdopodobnie jeszcze więcej spotkań. To zwiększyłoby atrakcyjność telewizyjną i komercyjną imprezy, ale jednocześnie podniosłoby ryzyko kontuzji oraz przemęczenia. Właśnie ten argument może stać się najpoważniejszą przeszkodą w realizacji planu.
Gdzie odbyłyby się kolejne Klubowe Mistrzostwa Świata?
Na razie nie wiadomo, kto zorganizuje następną edycję turnieju. Przy 48 uczestnikach wymagania wobec gospodarza byłyby znacznie większe niż dotychczas. Potrzebne byłyby odpowiednie stadiony, baza treningowa, sprawna logistyka i gotowość do przyjęcia ogromnej liczby drużyn oraz kibiców.
Pierwszą rozszerzoną edycję wygrała Chelsea FC, ale dyskusja po turnieju szybko przesunęła się z boiska na temat przyszłości rozgrywek. FIFA widzi w Klubowych Mistrzostwach Świata projekt o wielkim potencjale, lecz pytanie brzmi, czy futbol wytrzyma kolejne powiększanie kalendarza.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY