Początek pracy Łukasza Piszczka na stanowisku trenera GKS-u Tychy okazał się znacznie bardziej wymagający, niż wielu przewidywało. Były reprezentant Polski długo wstrzymywał się z objęciem drużyny na wyższym poziomie rozgrywkowym, a medialne spekulacje regularnie łączyły go z pracą w klubach Ekstraklasy. Ostatecznie 40-letni szkoleniowiec zdecydował się na bardziej nieoczekiwany krok – w listopadzie przejął zespół z zaplecza najwyższej ligi.
Seria bez zwycięstwa trwa. Piszczek przejął drużynę w kryzysie
Piszczek z pewnością zdawał sobie sprawę, że obejmuje klub, który potrzebuje impulsu i odbudowy. Jego początki są jednak wyjątkowo trudne. W dwóch pierwszych spotkaniach pod jego wodzą GKS nie zdobył ani punktu, a seria meczów bez zwycięstwa wydłużyła się już do czternastu. Tyszanie najpierw ulegli Stali Rzeszów, a następnie zanotowali bolesną porażkę 1:6 z Miedzią Legnica, co tylko uwydatniło skalę problemów.
W tej sytuacji trudno się dziwić, że zimowe transfery stały się absolutnym priorytetem dla klubu. Zarówno sztab, jak i zarząd są świadomi, że bez wzmocnień podjęcie walki o poprawę wyników będzie ekstremalnie trudne.
Pierwszy zimowy ruch? Młody lechita na celowniku tyszan
GKS Tychy jest bardzo bliski pozyskania Bartłomieja Barańskiego z Lecha Poznań. Młody ofensywny zawodnik miałby dołączyć do zespołu na zasadzie wypożyczenia, co mogłoby okazać się korzystne zarówno dla niego samego, jak i dla drużyny Piszczka.
Barański potrzebuje minut. W Tychach ma dostać szansę
19-latek trafił do Lecha na początku roku, kiedy to klub wykupił go z Ruchu Chorzów. Po letnich przygotowaniach wrócił do pierwszego zespołu „Kolejorza”, jednak u trenera Nielsa Frederiksena nie przebił się do podstawowej kadry. W efekcie ostatnie miesiące spędził głównie w trzecioligowych rezerwach, mimo że posiada potencjał do rywalizacji na wyższym poziomie.
Przenosiny do Tychów mogłyby dać mu szansę regularnej gry, a GKS otrzymałby zawodnika, który potrafi odnaleźć się w ofensywie i ma już doświadczenie na poziomie I ligi.
Skuteczny sezon w Ruchu Chorzów zapowiedzią talentu
W poprzednich rozgrywkach, reprezentując barwy Ruchu Chorzów, Barański wystąpił w 25 meczach I ligi i zdobył sześć bramek. Jak na nastolatka są to liczby bardzo obiecujące, szczególnie że potrafi grać zarówno jako skrzydłowy, jak i środkowy ofensywny pomocnik. To właśnie taka uniwersalność mogłaby szczególnie pomóc drużynie Piszczka, która potrzebuje jakości w ataku.
GKS Tychy buduje plan na rundę wiosenną
Pozyskanie Barańskiego może być pierwszym z kilku ruchów transferowych GKS-u. Klub stoi przed koniecznością odbudowania drużyny i przełamania fatalnej serii. Piszczek wielokrotnie podkreślał, że liczy na ambitnych zawodników, którzy mogą wnieść do zespołu świeżą energię. Nastolatek z Lecha idealnie wpisuje się w ten profil.
Najbliższe tygodnie pokażą, jak szeroko zakrojone zmiany w kadrze planuje klub i czy doświadczenie Piszczka jako piłkarza przełoży się na sukces na ławce trenerskiej. Jedno jest pewne — zimowe okno transferowe będzie w Tychach wyjątkowo istotne.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY