GKS Tychy zamierza aktywnie działać na rynku transferowym, aby poprawić swoją trudną sytuację w tabeli 1. ligi. Jednym z pierwszych zawodników, którzy mogą zasilić ekipę Łukasza Piszczka, jest Paweł Łysiak z Wieczystej Kraków.
Misja Piszczka: utrzymać Tychy w 1. lidze
Były reprezentant Polski objął zespół w listopadzie, przejmując drużynę walczącą o ligowy byt. Debiut szkoleniowy Piszczka nie był jednak łatwy – w trzech pierwszych kolejkach jego zespół zdobył tylko jeden punkt. To przełożyło się na szesnastą pozycję w tabeli, co oznacza miejsce zagrożone spadkiem.
Nowy trener nie ukrywa, że zimowe okno transferowe będzie dla klubu kluczowe. W rozmowie z mediami podkreślał, że potrzebuje piłkarzy, którzy realnie podniosą poziom drużyny i zapewnią jej możliwość skutecznej rywalizacji wiosną.
Lista transferowych celów rośnie
W ostatnich tygodniach GKS Tychy był łączony z kilkoma zawodnikami z Ekstraklasy i jej zaplecza. Wśród nich wymieniano Piotra Krawczyka z Wisły Płock oraz Dominika Szalę z Górnika Zabrze. Teraz do grona kandydatów dołączyło nowe nazwisko – Paweł Łysiak.
Paweł Łysiak blisko GKS-u Tychy
Tyszanie są bardzo blisko porozumienia z 29-letnim pomocnikiem. Klub z Krakowa musi jeszcze ustalić warunki transferu, ale z zawodnikiem miał zostać uzgodniony kontrakt obowiązujący przez najbliższe dwa i pół roku.
Łysiak to środkowy pomocnik mogący grać zarówno w roli kreatora akcji, jak i zawodnika grającego bliżej napastników. W trwającym sezonie zanotował osiemnaście występów, w których strzelił pięć goli i dołożył dwie asysty. Jego regularność i doświadczenie czynią go atrakcyjnym wzmocnieniem dla drużyny walczącej o utrzymanie.
Doświadczenie Łysiaka: solidne CV na poziomie krajowym
Zanim trafił do Wieczystej, pomocnik reprezentował barwy kilku klubów z wyższych lig, m.in. Wisły Płock, Korony Kielce czy Kotwicy Kołobrzeg. Jego znajomość polskich realiów i umiejętność gry pod presją mogą okazać się dużym wsparciem dla Piszczka.
Jeśli transfer Łysiaka zostanie sfinalizowany, może on stać się jednym z kluczowych elementów budowy zespołu na fazę wiosenną. Piszczek chce przebudować środek pola i nadać drużynie więcej jakości w organizacji gry.
Przed GKS-em okres intensywnej pracy i konieczność natychmiastowego wzmocnienia składu. Każde trafione zimowe wzmocnienie może zadecydować o tym, czy klub zdoła wiosną opuścić strefę zagrożenia.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY