Sytuacja GKS-u Tychy staje się coraz bardziej napięta. Drużyna pod wodzą Łukasza Piszczka, który jeszcze niedawno rozpoczynał swoją przygodę w roli pierwszego trenera, szybko zderzyła się z realiami 1. Ligi. Po obiecującym starcie pracy były reprezentant Polski musiał przełknąć gorzkie pigułki — w trzech premierowych spotkaniach jego zespół zdobył zaledwie jeden punkt.
Trudny początek pracy Piszczka
Nowy szkoleniowiec od początku musiał mierzyć się z problemami kadrowymi i taktycznymi, które od miesięcy utrudniały funkcjonowanie klubu. Brak stabilności formy oraz ograniczone możliwości rotacji sprawiły, że GKS zakończył rok na trzecim miejscu od końca tabeli. W takiej sytuacji receptą na utrzymanie wydają się zimowe wzmocnienia, bez których walka o pozostanie w lidze może być znacznie utrudniona.
Poszukiwania wzmocnień ruszyły
Władze GKS-u analizują listę zawodników, którzy w swoich klubach mają mniej okazji do gry, a jednocześnie mogliby wnieść jakość potrzebną drużynie Piszczka. Jednym z takich kandydatów jest Bartłomiej Barański z Lecha Poznań — młody gracz, który mimo dużego potencjału ma ograniczone minuty w barwach Kolejorza i mógłby zostać wypożyczony na wiosnę.
Wisła Kraków może wspomóc GKS. Na radarze Ervin Omić
Realnym kierunkiem wzmocnienia środkowej strefy może być Wisła Kraków. Tyszanie mają być zainteresowani sprowadzeniem Ervina Omicia, który mógłby spędzić rundę wiosenną w barwach GKS-u na zasadzie wypożyczenia.
Młody pomocnik trafił do Wisły po długich staraniach krakowskiego klubu. Zawodnik, który szkolił się między innymi w akademii Juventusu, budził zainteresowanie także innych drużyn — o jego podpis zabiegała Pogoń Szczecin oraz Ruch Chorzów. Ostatecznie wybrał Wisłę, lecz jego rola w zespole Mariusza Jopa nie rozwinęła się tak, jak zakładano.
Omić potrzebuje regularnej gry
Dotychczasowy dorobek pomocnika to jedenaście meczów w pierwszej drużynie, jednak nie zdołał on wywalczyć stabilnej pozycji w podstawowym składzie. Z tego powodu wypożyczenie wydaje się rozwiązaniem korzystnym zarówno dla zawodnika, jak i dla Wisły, która chciałaby, aby Omić rozwijał się poprzez regularne występy.
GKS Tychy może być miejscem, w którym 20-latek odzyska pewność siebie i zapewni drużynie Piszczka większą kreatywność oraz jakość w środku pola — elementy, których w obecnym sezonie brakuje szczególnie mocno.
Tyszanie potrzebują impulsu przed decydującą częścią sezonu
Walczący o utrzymanie zespół będzie musiał tej zimy podjąć odważne decyzje kadrowe. Sprowadzenie zawodników z wyższej półki, którzy dotąd mieli mniejsze szanse na grę w macierzystych klubach, może okazać się kluczem do odwrócenia losów sezonu. Piszczek liczy, że wzmocnienia pozwolą zespołowi ustabilizować formę, poprawić organizację gry i przede wszystkim zdobywać punkty, które uchronią GKS przed spadkiem.
Zimowe okno kluczowe dla przyszłości GKS-u
Nadchodząca runda zapowiada się jako jedna z najtrudniejszych w ostatnich latach dla tyszan. Klub znajduje się na granicy strefy spadkowej, a margines błędu praktycznie nie istnieje. Transfer Omicia może stać się jednym z ruchów, które pozwolą drużynie uwierzyć w możliwość odwrócenia niekorzystnego trendu.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY