Szymon Żurkowski może po kilku latach ponownie zagrać w PKO Ekstraklasie. Spezia rozwiązała kontrakt z polskim pomocnikiem, który po bardzo trudnym sezonie jest dostępny bez kwoty odstępnego. W grze o jego podpis mają znajdować się Górnik Zabrze oraz Widzew Łódź, a jeden z tych kierunków oznaczałby powrót do dobrze znanego otoczenia.
Poprzednie rozgrywki były dla 28-latka wyjątkowo nieudane. Żurkowski pojawił się na boisku tylko raz, gdy 14 września wszedł z ławki w meczu Spezii z Empoli. Spędził wtedy na murawie pół godziny i był to jego jedyny występ w całym sezonie.
Kontuzja zatrzymała Żurkowskiego na wiele miesięcy
Polski pomocnik nie mógł regularnie walczyć o miejsce w składzie z powodu poważnego urazu kolana. Kontuzji doznał we wrześniu, a jej skutki okazały się na tyle poważne, że konieczne było przeprowadzenie operacji. Długa rehabilitacja praktycznie wyłączyła go z rywalizacji na kolejne miesiące.
Brak gry wpłynął również na jego sytuację kontraktową. Spezia zdecydowała się zakończyć współpracę z zawodnikiem, dlatego Żurkowski może obecnie podpisać umowę z nowym klubem na zasadzie wolnego transferu. Dla zainteresowanych zespołów oznacza to brak konieczności prowadzenia negocjacji w sprawie odstępnego.
Górnik Zabrze rozważa powrót byłego zawodnika
Jednym z klubów mających analizować pozyskanie pomocnika jest Górnik Zabrze. To właśnie w barwach zespołu z Górnego Śląska Żurkowski wyrobił sobie mocną pozycję na krajowym rynku i zapracował na zagraniczny transfer. W 2019 roku został wykupiony przez Fiorentinę.
Powrót do Zabrza miałby dla niego szczególne znaczenie. Zna klub, jego otoczenie oraz wymagania polskiej ligi, dlatego proces ponownej adaptacji mógłby przebiec sprawniej niż w zupełnie nowym miejscu. Dla Górnika byłby to natomiast transfer zawodnika mającego doświadczenie zarówno w Ekstraklasie, jak i we włoskim futbolu.
Środek pola wymaga pilnego wzmocnienia
Zabrzanie mają obecnie wyraźne problemy kadrowe w centralnej strefie boiska. W letnim okienku z drużyny odeszli Patrik Hellebrand oraz Lukáš Ambros. Obaj byli ważnymi elementami drugiej linii, a ich transfery znacząco ograniczyły możliwości sztabu szkoleniowego.
Sytuację dodatkowo skomplikowała kontuzja Jarosława Kubickiego. Pomocnik złamał rękę podczas meczu o Superpuchar Polski i ma pauzować od ośmiu do dziesięciu tygodni. Górnik potrzebuje więc zawodnika, który zwiększy rywalizację w środku pola i pomoże ustabilizować skład w pierwszej części sezonu.
Widzew Łódź także obserwuje sytuację
Drugim klubem zainteresowanym Żurkowskim ma być Widzew Łódź. Dla łodzian byłby to ruch mający wzmocnić drugą linię piłkarzem o dużym doświadczeniu. Jego agresywna gra, zdolność do odbioru piłki i wejścia w pole karne mogłyby zapewnić drużynie dodatkowe rozwiązania.
Kluczowe pozostaje jednak zdrowie zawodnika. Po tak długiej przerwie nowy pracodawca będzie musiał dokładnie ocenić jego stan oraz przygotowanie fizyczne. Żurkowski nie grał regularnie od wielu miesięcy, dlatego trudno oczekiwać, że od razu osiągnie optymalną dyspozycję.
Powrót do Polski może pomóc odbudować karierę
Dla samego piłkarza transfer do Ekstraklasy byłby szansą na ponowne rozpoczęcie regularnej gry. We Włoszech ostatni okres upłynął mu głównie pod znakiem leczenia i rehabilitacji, a teraz najważniejsze będzie znalezienie zespołu, który zapewni mu odpowiednie warunki do odbudowy.
Żurkowski pozostaje zawodnikiem z dużym potencjałem, ale jego kolejny klub będzie musiał zachować cierpliwość. Powrót do Górnika oznaczałby wejście do znanego środowiska, natomiast Widzew mógłby zaoferować mu zupełnie nowy etap. Oba kierunki dają możliwość pozostania na wysokim poziomie rozgrywkowym bez konieczności dalszego czekania na propozycje z zagranicy.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY