Górnik Zabrze ma za sobą historyczny sezon, ale przed startem nowych rozgrywek w klubie wciąż pozostaje nierozwiązany kluczowy problem. Odejście Patrika Hellebranda mocno skomplikowało sytuację w środku pola, a czasu na znalezienie następcy jest coraz mniej. W Zabrzu nie ukrywają, że najbliższe dni będą decydujące dla układu drużyny przed walką o trofea i europejskie puchary.
Górnik Zabrze stracił kluczowego piłkarza
Sezon 2025/2026 kibice Górnika Zabrze będą wspominać przez lata. Drużyna osiągnęła wyniki, które przy Roosevelta wywołały ogromny entuzjazm. Wicemistrzostwo Polski oraz triumf w Pucharze Polski sprawiły, że klub nie tylko wrócił do ścisłej krajowej czołówki, ale wywalczył również miejsce w europejskich rozgrywkach.
Euforia po sukcesach nie trwała jednak długo. Wkrótce pojawił się poważny problem kadrowy. Z klubem pożegnał się Patrik Hellebrand, czyli zawodnik odgrywający fundamentalną rolę w systemie gry zabrzan. Transfer Czecha do Korony Kielce był dużym zaskoczeniem i został odebrany jako poważny cios dla drużyny.
Kto zastąpi Patrika Hellebranda?
Władze Górnika nie ukrywają, że priorytetem na finiszu okna transferowego pozostaje sprowadzenie defensywnego pomocnika. To właśnie obsada pozycji numer sześć stała się najważniejszym zadaniem pionu sportowego.
Dyrektor sportowy klubu przyznał, że zastąpienie Hellebranda w prosty sposób będzie praktycznie niemożliwe. Klub szuka zawodnika o zbliżonym profilu, ale nie wyklucza również innego rozwiązania. Możliwy jest zarówno transfer jednego piłkarza, jak i pozyskanie dwóch graczy, którzy wspólnie wypełniliby lukę po odejściu Czecha.
W klubie analizowane są różne warianty. Sztab bierze pod uwagę nie tylko nowych zawodników, lecz także obecnych piłkarzy, którzy mogliby zostać przesunięci do bardziej defensywnej roli w środku pola.
Górnik ma alternatywy, ale wciąż szuka wzmocnień
Obecna kadra daje trenerowi pewne pole manewru. W środku pola są zawodnicy potrafiący odnaleźć się na pozycji defensywnego pomocnika, co może pomóc w krótkim terminie. To rozwiązanie awaryjne, które może okazać się potrzebne już na początku sezonu.
Jednocześnie w Zabrzu trwa dopasowywanie ról także dla innych piłkarzy. Część zawodników jest rozpatrywana jako opcje bardziej ofensywne, operujące między klasyczną ósemką a dziesiątką. To pokazuje, że sztab nie myśli wyłącznie o prostym zastępstwie, ale również o możliwej korekcie ustawienia i stylu gry.
Czas ucieka. Przed Górnikiem kluczowe tygodnie
Sytuację komplikuje napięty terminarz. Górnik Zabrze wchodzi w nowy sezon z ogromnymi wyzwaniami, a czasu na spokojne budowanie składu praktycznie nie ma.
16 lipca zabrzanie zagrają z Lechem Poznań w meczu o Superpuchar Polski. Niedługo później ruszą rozgrywki Ekstraklasy, a między tymi terminami klub rozpocznie walkę w eliminacjach Ligi Mistrzów. Rywalem Górnika w drugiej rundzie będzie Fenerbahçe.
To oznacza, że każdy dzień ma znaczenie. Jeśli nowy defensywny pomocnik nie trafi do zespołu w najbliższym czasie, Górnik może rozpocząć najważniejszy fragment sezonu bez pełnego rozwiązania jednego z największych problemów kadrowych.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY