Nico Williams miał spokojnie dokończyć sezon i wejść w decydujący etap przygotowań do mundialu, ale niedzielny mecz Athleticu z Valencią przyniósł scenę, która zaniepokoiła kibiców w Bilbao i całej Hiszpanii. Skrzydłowy opuścił murawę jeszcze przed przerwą, a jego reakcja mówiła więcej niż zwykła zmiana.
Nico Williams nie dokończył meczu Athletic – Valencia
Końcówka sezonu klubowego bywa szczególnie nerwowa dla zawodników, którzy za chwilę mają wystąpić w wielkim turnieju reprezentacyjnym. Z jednej strony muszą pomagać swoim drużynom w lidze, z drugiej każdy uraz może zniszczyć plany budowane przez wiele miesięcy. Właśnie w takiej sytuacji znalazł się Williams, jeden z najważniejszych piłkarzy Athleticu i reprezentacji Hiszpanii.
W spotkaniu z Valencią skrzydłowy nie dotrwał nawet do przerwy. Po jednym ze starć usiadł na murawie i czekał na pomoc sztabu medycznego. Szybko stało się jasne, że kontynuowanie gry nie wchodzi w grę. W 36. minucie zastąpił go Iñaki Williams, czyli jego starszy brat. Sama zmiana nie wyglądała jak standardowa decyzja taktyczna, bo Nico opuszczał boisko wyraźnie sfrustrowany.
Reakcja Williamsa zaniepokoiła kibiców
Najwięcej emocji wzbudziło zachowanie 23-latka przy zejściu z murawy. Williams kręcił głową i miał powtarzać słowa sugerujące niedowierzanie. To obraz, który od razu uruchomił spekulacje dotyczące skali problemu, zwłaszcza że piłkarz dobrze wie, jak kosztowne potrafią być nawet krótkie przerwy w tym momencie sezonu.
Niepokój jest tym większy, że obecne rozgrywki nie były dla niego łatwe pod względem zdrowotnym. Przez różne urazy stracił już blisko trzy miesiące. Athletic może więc obawiać się kolejnej absencji, a reprezentacja Hiszpanii musi czekać na szczegółowe badania. Dopiero one pokażą, czy chodzi o drobniejszy problem, czy kontuzję mogącą wykluczyć zawodnika z najważniejszych meczów lata.
Czy Nico Williams zdąży na mistrzostwa świata?
Williams jest dla Hiszpanii kimś więcej niż tylko kolejnym skrzydłowym w szerokiej kadrze. Po znakomitym EURO 2024, zakończonym triumfem „La Furia Roja”, stał się jedną z twarzy ofensywy prowadzonej przez Luisa de la Fuente. Jego szybkość, odwaga w pojedynkach i umiejętność rozciągania gry dawały selekcjonerowi wariant, którego trudno szukać w identycznej formie u innych zawodników.
Dlatego uraz z meczu Athleticu z Valencią pojawił się w najgorszym możliwym czasie. Hiszpania pierwszy mecz mundialu ma rozegrać 15 czerwca, więc margines błędu jest niewielki. Jeśli diagnoza okaże się poważna, De la Fuente będzie musiał szukać rozwiązania, które zmieni układ ofensywy. Zastąpienie Williamsa nie sprowadza się jedynie do wpisania innego nazwiska w skład, bo jego profil mocno wpływa na sposób atakowania zespołu.
Athletic i Hiszpania czekają na wyniki badań
Na razie najważniejsze będą komunikaty medyczne. W Bilbao liczą, że zejście z boiska było przede wszystkim środkiem ostrożności, choć reakcja zawodnika nie pozwala przejść obok sprawy spokojnie. Dla Athleticu brak Williamsa oznacza stratę jednego z liderów, a dla reprezentacji Hiszpanii potencjalny problem przed turniejem, na którym skrzydłowy miał pełnić ważną rolę.
Najbliższe dni pokażą, czy niedzielne sceny z Estadio San Mamés były tylko chwilą strachu, czy początkiem poważniejszego kłopotu. Williams ma za sobą sezon przerywany urazami, a teraz potrzebuje przede wszystkim dobrej diagnozy i czasu, którego przed mundialem nie zostało wiele.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY