Jayson Tatum jest bardzo blisko powrotu na parkiet po jednej z najpoważniejszych kontuzji w koszykówce. Lider Boston Celtics i mistrz NBA z 2024 roku od dłuższego czasu przechodzi intensywną rehabilitację po zerwaniu ścięgna Achillesa, do którego doszło w maju 2025 roku podczas czwartego meczu półfinału Konferencji Wschodniej.
Trening z Maine Celtics jako ważny krok
Najbardziej optymistycznym sygnałem jest fakt, że Tatum zaczął już trenować w warunkach zbliżonych do meczowych. Pojawił się na zajęciach z Maine Celtics, czyli klubem z zaplecza NBA, co często bywa etapem przejściowym między indywidualną rehabilitacją a pełnym powrotem do pierwszej drużyny. Dla zawodnika to nie tylko kwestia kondycji, ale przede wszystkim sprawdzenie, jak noga reaguje na intensywność, kontakt i nagłe zmiany kierunku.
Sam Tatum podchodzi do tematu spokojnie. Z jego słów przebija świadomość, że to proces, a nie jednorazowy „test”. Podkreśla, że każdy kolejny trening jest po prostu realizowaniem planu i następnym etapem drogi, a nie automatyczną zapowiedzią powrotu w najbliższym meczu. W przypadku Achillesa kluczowe jest, by nie przyspieszać na siłę — nawet jeśli forma sportowa zaczyna wyglądać obiecująco.
Kiedy może wrócić? Najczęściej wskazuje się mecz z 76ers
W Bostonie coraz głośniej mówi się o tym, że powrót może nastąpić na początku marca, przy okazji domowego spotkania z Philadelphia 76ers. Wokół tego terminu narosło sporo oczekiwań, bo wygląda na to, że właśnie wtedy klub mógłby chcieć wprowadzić Tatuma z powrotem do gry w kontrolowanych warunkach. Oczywiście to nadal scenariusz, a nie gwarancja — decydujące będą ostatnie testy medyczne i to, jak zawodnik znosi kolejne obciążenia treningowe.
Jeśli Tatum wróci, Celtics dostaną potężne wzmocnienie, ale najważniejsze będzie rozsądne zarządzanie jego minutami. W pierwszych występach najbardziej realny jest wariant stopniowego wprowadzania: ograniczony czas na parkiecie, brak przeciążania i ostrożna rotacja, by nie ryzykować nawrotu problemu. To jednocześnie świetna wiadomość dla drużyny, bo Tatum to nie tylko punktowanie, ale też zbiórki, kreowanie akcji i stabilność w kluczowych momentach.
Dlaczego jego powrót jest tak wyczekiwany?
Tatum od lat należy do ścisłej czołówki NBA, co potwierdzają zarówno jego osiągnięcia, jak i regularna obecność w Meczu Gwiazd. W sezonie zasadniczym 2024/2025 prezentował poziom, który stawiał go wśród najlepszych: wysoka średnia punktów, do tego zbiórki i asysty, a więc pełny pakiet lidera. Jeśli wróci w dobrej dyspozycji, Boston może zyskać impuls, którego brakowało w najtrudniejszych fragmentach po jego urazie.