Bayern Monachium dostał niepokojący sygnał w kluczowym momencie sezonu: Harry Kane opuścił wtorkowy trening, a klub potwierdził powód jego absencji. Na razie nie ma pewności, czy lider ofensywy będzie gotowy na najbliższy mecz, co natychmiast uruchomiło nerwowe kalkulacje w Monachium.
Harry Kane nie trenował z drużyną Bayernu
Bayern przekazał, że Kane nie pojawił się na zajęciach z resztą zespołu. Powodem jest choroba, która wykluczyła go z treningu i sprawiła, że sztab musi obserwować jego stan dzień po dniu. Na tym etapie nie przesądzono, czy napastnik będzie do dyspozycji trenera w kolejnym spotkaniu ligowym.
Ewentualna przerwa Anglika byłaby dla Bayernu dużym problemem, bo jego statystyki są w tym sezonie imponujące. W 32 występach zdobył 36 bramek i dołożył cztery asysty, co czyni go absolutnym filarem ofensywy. W miniony weekend trafił do siatki w meczu z Hamburger SV, choć Bayern i tak stracił punkty, remisując 2:2.
Niedzielny mecz z Hoffenheim pod znakiem zapytania
Najbliższy sprawdzian czeka Bayern w niedzielę – rywalem będzie TSG 1899 Hoffenheim. To spotkanie może stać się testem szerokości kadry, jeśli Kane nie zdąży wrócić do pełnej dyspozycji. Dla Vincenta Kompanyego kluczowe będzie to, czy choroba okaże się krótkotrwała i pozwoli szybko przywrócić napastnika do normalnego rytmu pracy.
Bayern jest liderem Bundesligi i ma sześć punktów przewagi nad Borussią Dortmund. W kontekście tytułu każdy tydzień może mieć znaczenie, zwłaszcza że na horyzoncie widać Der Klassiker zaplanowany na 28 lutego. Dlatego nawet chwilowe problemy zdrowotne największej gwiazdy ataku są w Monachium traktowane jak alarm – nie tylko na najbliższy mecz, ale i pod kątem kluczowych tygodni, które mogą przesądzić o mistrzostwie.