Hubert Hurkacz awansował do drugiej rundy turnieju w Bazylei po trudnym spotkaniu z Zizou Bergsem. Po początkowej porażce w pierwszym secie, Polak musiał odrabiać straty, co przypomina sytuację z ostatniego Australian Open, gdzie także zmagał się z Belgem.
Powrót Hurkacza po przerwie
Hubert Hurkacz, polski tenisista, we wtorek rozegrał swój pierwszy mecz w Europie od lipcowego Wimbledonu, który zakończył się dla niego na czwartej rundzie. Po występach w takich turniejach jak US Open oraz azjatyckiej serii na kortach twardych, Hurkacz wrócił do rywalizacji w Bazylei, ponownie mierząc się na twardej nawierzchni.
Po owocnej azjatyckiej serii turniejowej, Hurkacz wrócił do czołowej trzydziestki rankingu ATP, na początku roku oscylując wokół setnego miejsca. Dzięki obecnym wynikom, Polak ma realną szansę na zakończenie sezonu w pierwszej dwudziestce. Tymczasem jego rywal, Zizou Bergs, świętował w tym roku pierwszy tytuł ATP po wygranej w Eastbourne, a ostatnio dotarł do czwartej rundy turnieju w Szanghaju oraz ćwierćfinału w Brukseli.
Zarejestruj się Regulamin promocji znajdziesz w serwisie ETOTO. Dołącz już dziś!
Porażka w pierwszym secie
Spotkanie z Zizou Bergsem było drugim starciem tych tenisistów w 2026 roku. Podczas tegorocznego Australian Open Hurkacz, mimo przegranej pierwszej partii, odwrócił losy meczu zwyciężając w czterech setach. W Bazylei również nie obyło się bez trudności – Polak już na początku meczu stracił serwis w czwartym gemie, co pozwoliło jego przeciwnikowi objąć prowadzenie 4:1. Mimo szansy na odrobienie strat poprzez dwa break pointy, set zakończył się wygraną Bergsa 6:3.
Przełamanie i wyrównanie
W drugim secie Hurkacz zdołał uniknąć powtórki z falstartu. Obaj zawodnicy konsekwentnie wygrywali gemy przy własnych podaniach, lecz to Bergs pierwszy uległ presji, tracąc serwis na 5:3 dla Hurkacza. Polak bez większych trudności zamknął seta wynikiem 6:3, nie tracąc już własnego podania mimo dwóch break pointów ze strony przeciwnika.
Decydujący trzeci set
Najwięcej emocji dostarczył jednak trzeci set. Hurkacz zdołał obronić piłki na przełamanie we wczesnej jego fazie, sam przełamując serwis Bergsa na 2:1. Od tego momentu utrzymywał swoje podanie do końca meczu, co dało mu zwycięstwo 6:4. Dzięki wysiłkowi i koncentracji, polski tenisista zagwarantował sobie awans do kolejnej rundy turnieju.
W następnej fazie zmierzy się z Duńczykiem Holgerem Rune, który powraca do formy po poważnej kontuzji, eliminując wcześniej Quentina Halysa.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY