Australian Open będzie pierwszym turniejem w 2026 roku, w którym w jednej drabince spotkają się Iga Świątek i Aryna Sabalenka. Zanim jednak ruszy wielkoszlemowa rywalizacja w Melbourne, obie liderujące kobiecemu tenisowi zawodniczki sprawdzą swoją dyspozycję podczas wspólnego treningu. To wydarzenie, które dla fanów jest czymś więcej niż zwykłym „odbijaniem” — bo gdy na jednym korcie pojawiają się dwie najlepsze tenisistki świata, każdy gem treningowy wygląda jak zapowiedź późniejszego meczu o stawkę.
Start sezonu 2026: różne ścieżki, ten sam cel
Świątek i Sabalenka mają już za sobą pierwsze ważne występy w tym roku. Polka w United Cup wygrała trzy spotkania, ale zaliczyła też dwie porażki — z Coco Gauff oraz Belindą Bencić. Sabalenka z kolei weszła w sezon imponująco: wygrała komplet pięciu meczów w turnieju WTA 500 w Brisbane i dzięki temu ponownie sięgnęła tam po tytuł.
Na papierze obie przyjeżdżają do Melbourne w innym nastroju, ale cel jest wspólny: maksymalnie dobrze otworzyć sezon wielkoszlemowy i z miejsca zaznaczyć, kto rozdaje karty w 2026 roku.
Trening Świątek – Sabalenka: kiedy i gdzie?
Z planu środowych zajęć wynika, że Świątek i Sabalenka mają pojawić się na korcie Rod Laver Areny o 11:45 czasu lokalnego. W Polsce będzie to 1:45 w nocy. Dla kibiców, którzy lubią tenisowe smaczki zza kulis, to idealna okazja, by zobaczyć tempo, moc i intensywność, z jaką obie budują formę na najważniejsze starty.
Wspólny trening dwóch największych gwiazd jest też ciekawy z innego powodu: pozwala podpatrzeć, nad czym pracują tuż przed turniejem — czy dominują wymiany z głębi, czy elementy serwis–return, czy może schematy pod konkretne warunki i szybkość kortów.
Australian Open 2026: Sabalenka poluje na trzeci tytuł, Świątek na komplet Szlemów
Dla Sabalenki Melbourne to miejsce wyjątkowe — Białorusinka ma ambicję sięgnąć po trzeci tytuł w Australian Open. Świątek patrzy na ten turniej inaczej: dla niej wygrana w Australii byłaby ważnym krokiem do skompletowania triumfów we wszystkich imprezach Wielkiego Szlema.
W tle czai się też temat numeru jeden w rankingu WTA. Na tym poziomie każdy mecz, każdy punkt i każdy udany start potrafi mieć znaczenie, a Australian Open to jedna z największych „dźwigni” sezonu.
Coraz bliżej: wspólne treningi przestają być sensacją
Jeszcze kilka lat temu takie sesje były rzadkością, ale od 2024 roku sytuacja się zmieniła. Przed WTA Finals w Rijadzie Świątek i Sabalenka spotkały się na wspólnym treningu, który odbił się szerokim echem — nie tylko sportowo, ale też medialnie, bo do sieci trafiło nagranie, które szybko stało się viralem. Później obie miały okazję trenować również w Abu Zabi, co Sabalenka wspominała jako pozytywne doświadczenie i element budowania luźniejszej relacji poza meczami.
To ciekawy trend: rywalki z najwyższej półki coraz częściej wchodzą w profesjonalną współpracę treningową, bo korzyść jest obustronna — trudno znaleźć lepszą „próbkę” intensywności niż odbijanie z kimś, kto gra na identycznym poziomie.
Kiedy startuje turniej? I kto broni tytułu?
Australian Open 2026 rusza w niedzielę, 18 stycznia. Do rywalizacji w roli obrończyni tytułu ma przystąpić Madison Keys. W poprzedniej edycji wyeliminowała Świątek w półfinale, a w finale ograła Sabalenkę, która celowała w trzeci triumf z rzędu.
Taki wspólny trening to nie „mecz o punkty”, ale bywa świetnym barometrem. Kibice zobaczą, czy Sabalenka wciąż jest w trybie „Brisbane: pełna moc”, a także jak Świątek wygląda po United Cup i jak szybko łapie rytm na australijskich kortach. I nawet jeśli wynik w treningu niczego nie przesądza, sam obraz gry może być małą zapowiedzią tego, co w Melbourne może wydarzyć się już na serio.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY