Aktualności

Ile dotąd Krzysztof Ratajski zarobił na MŚ w darcie?

Krzysztof Ratajski jest o krok od największej sportowej bajki w swojej karierze – i już teraz może mówić o finansowym jackpotcie. Awans do ćwierćfinału mistrzostw świata w darcie oznacza nie tylko prestiż i drugie takie osiągnięcie w historii jego startów, ale też wypłatę, jakiej polski zawodnik w tym turnieju jeszcze nie miał.

Ratajski w najlepszej ósemce MŚ: wynik, który zmienia wszystko

„Polski Orzeł” wygrał w 1/8 finału z Luke’em Woodhouse’em 4:2 i ponownie zameldował się w TOP 8 czempionatu. To nie był spacerek: mecz falował, były nerwowe momenty na podwójnych i sety, w których Anglik podkręcał tempo. Ratajski przetrwał jednak trudniejsze fragmenty i dowiózł zwycięstwo spokojem, który w Ally Pally często bywa równie ważny jak sama punktacja.

Prawie pół miliona złotych na koncie: ile już zarobił

W tym turnieju pieniądze rosną skokowo. Samo przejście trzech rund dało Ratajskiemu 60 tys. funtów, czyli w przeliczeniu blisko 290 tys. zł. To już lepszy wynik finansowy niż w 2021 roku, gdy dotarł do ćwierćfinału i zatrzymał się na 50 tys. funtów. Teraz nagroda jest znacznie większa: za sam awans do ćwierćfinału Polak ma zagwarantowane 100 tys. funtów, co przekłada się na około 482 tys. zł. Mówiąc wprost: to przelew, na który pracuje się latami regularnych startów.

Wielkie stawki w kolejnych rundach: kwoty rosną błyskawicznie

Ćwierćfinał to nie tylko granica sportowej elity, ale też próg, po którym premię można podwajać kolejnymi awansami. Im dalej, tym większa przepaść finansowa między „prawie” a „jestem w półfinale”. Zwycięzca całych mistrzostw ma zgarnąć milion funtów, a finalista 400 tys. funtów – to sumy, które w darcie robią różnicę nie tylko w portfelu, ale i w pozycji na rynku. Dla zawodnika oznaczają też większą swobodę w planowaniu sezonu i mniejszą presję gonienia rankingowych punktów w mniejszych turniejach.

Bonus za dziewiątą lotkę: dodatkowa nagroda i wielki prestiż

Ratajski wciąż ma też szansę na ekstra premię, która w darterskim świecie jest jak trofeum w trofeum. Chodzi o nagrodę 60 tys. funtów za zamknięcie lega w dziewięciu lotkach. To osiągnięcie rzadkie, spektakularne i natychmiast zapamiętywane – a przy okazji wyjątkowo opłacalne. Nawet bez takiego „perfekcyjnego lega” sam awans do strefy medalowych marzeń już teraz ustawia jego występ wśród najgłośniejszych polskich historii w tej dyscyplinie.

Ćwierćfinał z numerem jeden: Littler czeka 1 stycznia

O półfinał Ratajski ma zagrać 1 stycznia, najpewniej w sesji wieczornej – a to dodatkowy smaczek, bo tego dnia wypadają jego urodziny. Rywal jest z najwyższej półki: Luke Littler, 18-letni aktualny mistrz świata i lider światowego rankingu. To zawodnik, który potrafi narzucić tempo od pierwszej lotki, a przy dopingu publiczności bywa bezlitosny. Dla Polaka kluczowe będzie utrzymanie własnego rytmu i nieoddawanie prostych legów, bo z takim przeciwnikiem drugich szans jest niewiele.

Ranking i przyszłość: dobry turniej to więcej niż jedna wypłata

Przed startem mistrzostw Ratajski był na 37. miejscu rankingu i miał w 2025 roku zarobione 247,5 tys. funtów. Obecny wynik już wyraźnie poprawia ten bilans, a każdy kolejny krok będzie działał jak dźwignia: większe pieniądze, lepsze rozstawienia i większy spokój w planowaniu sezonu. Teraz pozostaje jedno pytanie: czy „Polski Orzeł” dołoży do tej historii jeszcze jeden, największy lot – ten, który zostaje w pamięci na lata?

Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.
Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.

Pozostałe wpisy

Typy bukmacherskie

Arka Gdynia – Miasto Szkła Krosno Typy, Kursy, Zakłady 03.04.2026

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!