Tottenham może latem stanąć przed jednym z najtrudniejszych scenariuszy dla każdego klubu: odejściem bramkarza numer jeden. Guglielmo Vicario ma rozważać pożegnanie z Londynem po zakończeniu sezonu, a w tle pojawia się włoski gigant, który już wykonuje pierwsze ruchy.
Vicario trafił do Premier League w 2023 roku, gdy Tottenham zapłacił Empoli 18,5 miliona euro. Podpisał umowę ważną do 2028 roku i szybko stał się podstawowym wyborem między słupkami, ale według doniesień jego plany na przyszłość coraz mocniej skręcają w kierunku powrotu do Italii.
Vicario chce wrócić do Włoch – kulisy możliwego odejścia z Tottenhamu
W ostatnich tygodniach wśród informacji transferowych przewija się wątek, że bramkarz ma być zdecydowany na ponowną grę we Włoszech. To nie oznacza jeszcze otwartej wojny z klubem, ale sugeruje, że nawet długi kontrakt nie musi przesądzać o pozostaniu na lata, jeśli zawodnik naciska na zmianę otoczenia.
Tottenham, mając w składzie golkipera o ugruntowanej pozycji, naturalnie nie musi spieszyć się z decyzją. Z drugiej strony – jeśli zawodnik faktycznie dąży do transferu, klub może uznać, że lepiej sprzedać go na korzystnych warunkach, niż utrzymywać temat w zawieszeniu przez kolejne okno.
Inter Mediolan wchodzi do gry – spotkanie i plan na nowy sezon
Najmocniej z potencjalnych kierunków wybija się Inter Mediolan. Włoski klub ma rozglądać się za bramkarzem „na przyszłość”, a na radarze znalazł się właśnie Vicario. Co istotne, mówi się, że doszło już do spotkania przedstawiciela piłkarza z działaczami Interu, co nadaje sprawie bardziej konkretny wymiar niż zwykłe plotki.
Z perspektywy mediolańczyków kluczowe jest to, że porozumienie z samym zawodnikiem miałoby nie stanowić większej przeszkody. Jeśli bramkarz rzeczywiście chce wrócić do ojczyzny, argumenty sportowe i prywatne mogą działać na korzyść Interu, a cała operacja sprowadzi się do najtrudniejszego elementu: negocjacji z Tottenhamem.
Negocjacje z „Kogutami” – kontrakt do 2028 i cena wyjściowa
Londyński klub jest w komfortowej sytuacji, bo ma Vicaria związanego długą umową. To oznacza, że bez satysfakcjonującej oferty Tottenham nie ma obowiązku ułatwiać transferu, a kwota może być mocnym punktem spornym rozmów.
W tle pojawia się też rynkowa wycena bramkarza: według Transfermarkt to obecnie około 30 milionów euro. To nie jest wartość, która automatycznie zamyka temat, ale stanowi istotny punkt odniesienia przy układaniu oczekiwań finansowych – zwłaszcza że Tottenham wciąż pamięta, ile zapłacił za niego przy sprowadzaniu z Empoli.
Liczby z sezonu i znaczenie dla Tottenhamu – dlaczego to ważny temat
W bieżących rozgrywkach Vicario uzbierał 38 oficjalnych występów w barwach Tottenhamu, a 13 razy kończył spotkanie bez straconej bramki. Jak na bramkarza pierwszego wyboru to statystyki, które potwierdzają, że mówimy o zawodniku realnie wpływającym na wyniki, a nie o rezerwowym szukającym minut.
Jeżeli temat odejścia nabierze tempa, „Koguty” będą musiały rozważyć dwa równoległe ruchy: prowadzenie rozmów transferowych oraz przygotowanie planu awaryjnego na pozycję bramkarza. W takich przypadkach czas gra ogromną rolę – im szybciej zapadną decyzje, tym mniejsze ryzyko, że klub zostanie z luką kadrową na starcie przygotowań do kolejnego sezonu.