Sytuacja podczas meczu Jagiellonii Białystok z GKS-em Katowice rozstrzygnęła o losach spotkania. Jagiellonia zdołała zdobyć trzecie z rzędu zwycięstwo w PKO Ekstraklasie dzięki pechowej akcji Ilji Szkurina.
Powrót z europejskich zmagań
W miniony weekend kibice w Białymstoku oglądali spotkanie Jagiellonii z GKS-em Katowice. Gospodarze wrócili po porażce w Sofii, gdzie zmierzyli się z Lewskim w Lidze Europy. W stolicy Bułgarii drużyna z Białegostoku nie zdołała zdobyć punktów, co znacznie utrudniło im szanse na awans do fazy pucharowej. Spotkanie na własnym stadionie stanowiło więc znakomitą okazję do poprawienia morali drużyny i uzyskania korzystnego wyniku w rozgrywkach krajowych.
Walka na krajowym froncie
Jagiellonia, gospodarze meczu, przystępowała do gry z nadzieją na kontynuację zwycięskiej passy w ekstraklasie. Cel był jasny: wejście do górnej połowy tabeli. GKS Katowice, choć miał na koncie więcej punktów, również nie zaznał jeszcze remisu w sezonie, co sugerowało zaciętą walkę do samego końca. Piłkarze GKS-u, pod wodzą Rafała Góraka, przystąpili do spotkania z wiarą w sukces, zwłaszcza po ich imponującym poprzednim zwycięstwie z Widzewem Łódź 3:2.
Składy i pierwsze okazje
Od początku meczu dla Jagiellonii grali między innymi Jesus Imaz i Taras Romanczuk. Na skrzydłach mogli liczyć na wsparcie Kamila Jóźwiaka oraz Kajetana Szmyta, z kolei w ataku wystąpił Nik Prelec. GKS Katowice wystawił skład z jedną istotną zmianą — na lewym skrzydle zagrał Mateusz Wdowiak, zamiast Borji Galana.
Zarejestruj się Bez 12% podatku obstawiasz zakłady z kursem min. 1,85. Zarejestruj się i sprawdź ofertę.
Początkowe minuty przyniosły szansę dla Jagiellonii — ich strzał został jednak skutecznie sparowany przez bramkarza gości, Gabriela Kobylaka. Niedługo potem odpowiedział Bartosz Nowak z GKS-u Katowice.
Druga połowa pełna emocji
Mimo że pierwsza połowa nie obfitowała w strzały, Jagiellonia uzyskała przewagę, mając na koncie trzy celne uderzenia. Druga odsłona meczu przyniosła więcej emocji. W 54. minucie zanotowano pierwsze celne uderzenie ze strony GKS-u, kiedy Ilja Szkurin, po podaniu Bartosza Nowaka, oddał niezbyt precyzyjny strzał.
W 69. minucie Białorusin Ilja Szkurin nie poradził sobie we własnym polu karnym. Jego nieudane zagranie po stałym fragmencie gry zmieniło wynik na korzyść Jagiellonii, która zaliczyła 1000. bramkę w historii swojego występowania w ekstraklasie. Finalnie bramkę przypisano Sergio Lozano.
Sporne decyzje sędziego
Pod koniec meczu emocje sięgnęły zenitu, gdy sędzia Daniel Stefański początkowo przyznał rzut karny dla GKS-u Katowice. Jednak po weryfikacji VAR przez Szymona Marciniaka, zmienił decyzję, ukarał żółtą kartką Marcina Wasielewskiego za symulowanie.
Składy drużyn i szczegóły spotkania
W drużynie Jagiellonii zagrali m.in. Sławomir Abramowicz, Rodrigo Conceicao oraz Andreas Klynge. Z GKS-u na boisku pojawili się Alan Czerwiński, Pau Resta i Bartosz Nowak. Obie drużyny były zdecydowane na zwycięstwo, jednak ostatecznie trzy punkty zdobył zespół z Białegostoku, pozostawiając Katowiczan z poczuciem niedosytu.
Końcowy rezultat 1:0 dla Jagiellonii stanowi kolejną cegiełkę w ich walce o najwyższe miejsca w ligowej tabeli. Kibice mogli cieszyć się z efektownego momentu, który przesądził o zwycięstwie ich drużyny na własnym stadionie.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY