Jagiellonia Białystok pozyskała Nika Preleca, ale nie zakończyła jeszcze wzmacniania ataku. Do zespołu Adriana Siemieńca ma dołączyć kolejny napastnik, który w założeniu powinien rywalizować o miejsce w podstawowym składzie. Dostępne informacje wskazują na zawodnika z jednego z czołowych klubów skandynawskich, a najwięcej tropów prowadzi obecnie do Norwegii.
Transfer Preleca nie rozwiał wszystkich wątpliwości kibiców. Słoweniec ma za sobą trudny sezon w Oxford United, w którym zdobył jedną bramkę, a jego drużyna spadła z Championship. Także we wcześniejszych latach 25-latek nie należał do napastników regularnie osiągających dwucyfrowy dorobek strzelecki.
Nik Prelec nie musi być pierwszym wyborem Jagiellonii
Ocena nowego zawodnika wyłącznie na podstawie ostatnich statystyk byłaby jednak przedwczesna. Zmiana ligi, otoczenia oraz sposobu gry może pomóc mu odzyskać skuteczność. Adrian Siemieniec wielokrotnie pokazywał, że potrafi odpowiednio wykorzystać możliwości piłkarzy, którzy wcześniej nie prezentowali pełni potencjału.
Wszystko wskazuje również na to, że Prelec nie został sprowadzony jako bezdyskusyjny lider ataku. Słoweniec może początkowo pełnić funkcję drugiego lub trzeciego napastnika, zwiększając konkurencję i dając sztabowi dodatkowe rozwiązanie. Najważniejszy transfer na tę pozycję ma dopiero zostać przeprowadzony.
Nowy napastnik Jagiellonii ma przyjść ze Skandynawii
Kolejny kandydat ma występować w jednym z czołowych skandynawskich klubów. Nie ujawniono jego nazwiska ani dokładnego kraju, ponieważ zainteresowanie innych polskich zespołów mogłoby utrudnić negocjacje. Sam fakt zachowania tajemnicy sugeruje, że rozmowy znajdują się na etapie wymagającym szczególnej ostrożności.
Napastnik ma być przygotowywany do roli pierwszego wyboru w ofensywie. Jagiellonia potrzebuje zawodnika gwarantującego nie tylko bramki, ale również odpowiednią intensywność, pracę bez piłki i udział w pressingu. Te cechy mają szczególne znaczenie w systemie Siemieńca, opartym na ruchliwości i szybkim odbiorze.
Czy Jagiellonia sprowadzi piłkarza z Bodø/Glimt?
Wśród pojawiających się sugestii znalazł się kierunek prowadzący do Bodø/Glimt. Nie jest jednak przesądzone, że chodzi właśnie o zawodnika norweskiego klubu. Może to być jedynie próba rozszyfrowania informacji dotyczącej czołowego zespołu ze Skandynawii.
Jednym z napastników związanych z Bodø/Glimt jest Ola Brynhildsen. 27-latek ma duże doświadczenie w Eliteserien, w której rozegrał blisko 170 spotkań i zdobył około 50 bramek. W przeszłości znajdował się również w kręgu zainteresowań polskich klubów, dlatego jego nazwisko naturalnie pojawiło się w transferowych spekulacjach.
Jagiellonia chce zwiększyć siłę ofensywy
Białostocki klub nie może opierać ataku wyłącznie na jednym nowym zawodniku. Sezon będzie wymagał rywalizacji na kilku frontach, a urazy, zawieszenia i spadki formy mogą szybko ograniczyć możliwości kadrowe. Sprowadzenie dwóch napastników pozwoliłoby Siemieńcowi swobodniej rotować składem oraz zmieniać sposób gry.
Prelec może zapewnić siłę fizyczną i obecność w polu karnym, natomiast drugi snajper prawdopodobnie ma wnieść większą skuteczność oraz doświadczenie w roli lidera ofensywy. Takie połączenie powinno zwiększyć konkurencję i zmniejszyć ryzyko uzależnienia zespołu od jednego piłkarza.
Transfer może być jednym z najważniejszych ruchów lata
Na obecnym etapie brakuje oficjalnego potwierdzenia oraz konkretnych personaliów. Wiadomo jednak, że Jagiellonia pracuje nad następnym wzmocnieniem ataku, a rozmowy dotyczą zawodnika ocenianego wyżej od Preleca w klubowej hierarchii.
Jeżeli negocjacje zakończą się powodzeniem, białostoczanie mogą pozyskać napastnika gotowego do natychmiastowej walki o miejsce w podstawowej jedenastce. Kierunek skandynawski pasuje do profilu zawodników cenionych za przygotowanie fizyczne, intensywność i dyscyplinę taktyczną. Najbliższe dni powinny pokazać, czy norweski trop okaże się właściwy.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY