Legia Warszawa jest o krok od zamknięcia ważnego tematu w pionie szkolenia. Po odejściu Marka Śledzia klub ma już wybranego następcę na stanowisko dyrektora akademii, a decyzja ma zostać sformalizowana w najbliższych dniach. To ruch, który może wyznaczyć kierunek rozwoju młodzieży w klubie na kolejne lata.
Zmiana nie jest zaskoczeniem dla osób śledzących kulisy przy Łazienkowskiej. W ostatnich tygodniach coraz wyraźniej było widać, że w klubowych gabinetach potrzebne jest nowe otwarcie, a wybór konkretnej osoby ma uspokoić sytuację i uporządkować proces szkolenia.
Nowy dyrektor akademii Legii Warszawa: wybór padł na Bartłomieja Zalewskiego
Następcą Marka Śledzia ma zostać Bartłomiej Zalewski, od lat związany ze strukturami Polskiego Związku Piłki Nożnej. To kandydat kojarzony przede wszystkim ze szkoleniem młodzieży i pracą projektową, a nie z doraźnymi decyzjami „tu i teraz”, co w przypadku akademii ma znaczenie fundamentalne.
W PZPN Zalewski prowadził różne roczniki kadr juniorskich – od U-14 do U-19 – dzięki czemu zna realia pracy zarówno z młodszymi zawodnikami, jak i z piłkarzami znajdującymi się o krok od poziomu seniorskiego. W ostatnim czasie był także odpowiedzialny za program Talent Pro, ukierunkowany na rozwój najbardziej perspektywicznych graczy.
Dlaczego Marek Śledź odszedł i co miało znaczenie w tle decyzji?
Marek Śledź odpowiadał za akademię Legii od 2022 roku, jednak jego pozycja osłabła wraz ze zmianami w klubie i narastającymi napięciami w pionie sportowym. W tle przewijał się temat trudnych relacji z Markiem Papszunem, które – jak wynika z relacji z otoczenia – były obciążone wcześniejszymi doświadczeniami obu stron.
Gdy Papszun pojawił się w Legii, konflikt miał ponownie dać o sobie znać, a współpraca w codziennym funkcjonowaniu klubu stawała się coraz mniej realna. W efekcie Śledź złożył rezygnację i formalnie przestał pełnić funkcję dyrektora akademii z końcem lutego.
Giełda nazwisk i alternatywni kandydaci do pracy w Legii
Przed wyborem Zalewskiego na liście kandydatów przewijały się także inne nazwiska z polskiego rynku. W gronie rozważanych osób miał być m.in. Grzegorz Koprukowiak, obecnie pełniący funkcję dyrektora sportowego Odry Opole, a także Michał Maliszewski, dyrektor zarządzający Escoli Warszawa.
Ostatecznie Legia postawiła jednak na profil mocno „szkoleniowy” i systemowy. Taki wybór sugeruje, że klub chce nie tylko gasić bieżące pożary, ale przede wszystkim wzmocnić fundamenty: spójność metod treningowych, jasną ścieżkę rozwoju oraz płynniejsze przejście z piłki juniorskiej do pierwszego zespołu.
Jak mogą wyglądać kolejne ruchy?
Marek Śledź nie zamierza długo pozostawać bez zajęcia. W kuluarach pojawia się wątek jego starań o funkcję prezesa Pogoni Grodzisk Mazowiecki, choć obecny sternik klubu ma utrzymywać mocną pozycję, co nie czyni sprawy oczywistą.
Równolegle krążą spekulacje łączące Śledzia z Pogonią Szczecin, gdzie mógłby objąć rolę dyrektorską. Klub z województwa zachodniopomorskiego rozbudował ostatnio struktury organizacyjne, więc scenariusz z wzmocnieniem pionu zarządzania sportem nie byłby zaskoczeniem. Na dziś to jednak wciąż temat z pogranicza planów i przymiarek.
Jeśli Legia dopnie zatrudnienie Bartłomieja Zalewskiego, w centrum uwagi znajdzie się już nie sama personalna zmiana, lecz jej skutki: jak zostanie ustawiona praca w akademii, jakie priorytety dostaną roczniki młodzieżowe i czy klub szybciej zacznie „produkować” zawodników gotowych do realnej rywalizacji w pierwszej drużynie.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY