Jakub Kiwior bardzo szybko odnalazł się po przeprowadzce do FC Porto i znów jest zawodnikiem, o którym mówi się w kontekście dużego transferu. Dobra gra reprezentanta Polski w lidze portugalskiej sprawiła, że jego nazwisko ponownie pojawiło się w kręgu zainteresowań mocnych klubów z Serie A. Według włoskich medialnych doniesień sytuacji defensora uważnie przygląda się Juventus, który szuka wzmocnienia środka obrony przed kolejnym sezonem.
Polak po zmianie otoczenia nie potrzebował wiele czasu, by wypracować sobie silną pozycję w nowym zespole. W Porto wszedł do składu niemal od razu i stał się jednym z ważniejszych elementów defensywy. Regularne występy i stabilna forma sprawiły, że jego notowania na rynku znów wyraźnie poszły w górę.
Juventus obserwuje Jakuba Kiwiora
Według informacji płynących z Włoch, jednym z klubów zainteresowanych Kiwiorem ma być Juventus. Turyńczycy mają traktować sprowadzenie środkowego obrońcy jako jeden z ważniejszych punktów letnich planów transferowych, dlatego na ich radarze pojawiło się kilka nazwisk, w tym reprezentant Polski.
Zainteresowanie ma być na tyle konkretne, że klubowi decydenci nie ograniczyli się wyłącznie do raportów i analiz. Włoskie media przekonują, że przedstawiciel Juventusu wybrał się do Portugalii, aby z trybun obejrzeć występ polskiego stopera. Taki ruch sugeruje, że temat nie jest przypadkowy i Kiwior rzeczywiście znajduje się w gronie piłkarzy poważnie branych pod uwagę.
Powrót do Serie A byłby dla niego niczym nowym
Ewentualne przenosiny do Juventusu nie oznaczałyby dla Kiwiora wejścia w zupełnie nieznane środowisko. Obrońca zna już realia włoskiej piłki, bo wcześniej z powodzeniem występował w Spezii. To właśnie tam zapracował na opinię zawodnika gotowego na większy krok i zwrócił uwagę mocniejszych klubów.
W przeszłości jego nazwisko było już zresztą łączone z ekipą z Turynu. Włoskie media spekulowały o takim ruchu jeszcze przed rozpoczęciem obecnego sezonu, gdy w grę wchodziło odejście Polaka z Arsenalu. Ostatecznie wtedy do transferu nie doszło, ale teraz temat wraca w zupełnie nowych okolicznościach.
FC Porto może najpierw wykupić Polaka
Obecnie Kiwior występuje w FC Porto na zasadzie wypożyczenia z Arsenalu. W porozumieniu między klubami znalazła się także opcja definitywnego transferu, której wartość ma wynosić około 27 milionów euro. Wszystko wskazuje na to, że portugalski klub może zdecydować się na uruchomienie tej klauzuli po zakończeniu rozgrywek.
To oznacza, że sytuacja transferowa Polaka może stać się jeszcze ciekawsza. Jeśli Porto wykupi obrońcę, a później pojawi się konkretna oferta z Serie A, klub z Portugalii znajdzie się w komfortowym położeniu negocjacyjnym. Dobra forma piłkarza może więc nie tylko zwiększyć jego renomę, ale też realnie podnieść jego wartość rynkową.
Kiwior należy do ważnych postaci Porto
Pobyt w Portugalii układa się dla reprezentanta Polski bardzo dobrze. Kiwior szybko wywalczył miejsce w podstawowym składzie i razem z Janem Bednarkiem współtworzy linię defensywną, która stanowi jeden z atutów drużyny. Regularność występów tylko potwierdza, że trener darzy go dużym zaufaniem.
Polak ma już na koncie 28 spotkań rozegranych we wszystkich rozgrywkach. Jego zespół znajduje się na czele tabeli ligi portugalskiej i utrzymuje przewagę nad najgroźniejszym rywalem. To dodatkowo wzmacnia obraz Kiwiora jako zawodnika, który nie tylko gra często, ale robi to w drużynie walczącej o najwyższe cele.
Juventus ma też inne opcje na liście
Kiwior nie jest jedynym defensorem, którego rozważa klub z Turynu. Wśród kandydatów do wzmocnienia środka obrony pojawia się również Marcos Senesi. To pokazuje, że Juventus pracuje nad kilkoma scenariuszami i chce zostawić sobie więcej niż jedną opcję na lato.
Nie zmienia to jednak faktu, że nazwisko Polaka regularnie wraca w kontekście włoskiego giganta. Dla Juventusu mógłby być to ruch łączący jakość sportową z zawodnikiem, który zna ligę i nie potrzebowałby długiego czasu na aklimatyzację. Z punktu widzenia Kiwiora taki transfer oznaczałby z kolei powrót do Serie A w barwach jednego z największych klubów w Europie.
Na dziś najważniejsze pozostaje to, że Kiwior wypracował sobie bardzo mocną pozycję w FC Porto i znów znalazł się w centrum transferowych rozmów. Dla piłkarza to najlepszy dowód, że decyzja o zmianie otoczenia była trafiona. Regularna gra pozwoliła mu odbudować rytm meczowy i znów przyciągnąć uwagę klubów z najwyższej półki.
Najbliższe miesiące mogą więc okazać się dla niego bardzo interesujące. Jeśli utrzyma obecną formę, zainteresowanie ze strony Juventusu lub innych mocnych zespołów może tylko rosnąć. A to oznacza, że letnie okno transferowe w przypadku Jakuba Kiwiora może być jednym z bardziej intrygujących w kontekście polskich piłkarzy grających za granicą.