Juventus szuka wzmocnień do środka pola na zimowe okienko i – jak wynika z doniesień z Włoch – na radarze „Starej Damy” pojawiło się nazwisko z Premier League. Chodzi o Guido Rodrígueza z West Hamu United, którego sytuacja kontraktowa może sprawić, że transfer byłby wyjątkowo korzystny finansowo. W Turynie rozważają bowiem scenariusz, w którym doświadczony Argentyńczyk trafi do Serie A na zasadzie wolnego transferu.
Juventus planuje wzmocnienie środka pola na zimę
W Turynie zbliżające się mercato ma być momentem na korekty kadrowe, a priorytetem jest wzmocnienie drugiej linii. Juventus chce dodać do środka pola piłkarza, który zapewni większą kontrolę gry, lepsze zabezpieczenie przed kontrami i stabilność w rozegraniu – szczególnie w meczach, w których „Stara Dama” potrzebuje cierpliwości oraz powtarzalności w budowaniu akcji.
W tym kontekście w ostatnich tygodniach przewijał się temat Pierre’a-Emile’a Højbjerga z Olympique Marsylia. Problem w tym, że taki ruch mógłby okazać się trudny do przeprowadzenia – zarówno sportowo, jak i negocjacyjnie. Dlatego Juventus ma rozglądać się za alternatywami, które da się zrealizować szybciej i na bardziej przewidywalnych warunkach.
Guido Rodríguez na celowniku: kontrakt i szansa na „wolny transfer”
Właśnie tu pojawia się Guido Rodríguez. Argentyńczyk wchodzi w ostatnie sześć miesięcy umowy z West Hamem, co zawsze zwiększa prawdopodobieństwo ruchu – czy to zimą, czy po sezonie. Dla klubu kupującego taki zawodnik jest atrakcyjny z dwóch powodów:
-
niższy koszt transakcji (czasem bez kwoty odstępnego),
-
łatwiejsza struktura negocjacji, bo czas działa na korzyść piłkarza i zainteresowanych klubów.
Jeśli Juventus faktycznie oceni, że Rodríguez pasuje profilem, może spróbować wykorzystać tę sytuację, zanim rynek się zagęści i pojawią się konkurencyjne oferty.
West Ham i niespełnione oczekiwania: dlaczego Rodríguez może odejść
Rodríguez przychodził do Premier League z mocnym CV. Jest mistrzem świata z 2022 roku, a jego styl gry bywał porównywany do Sergio Busquetsa – przede wszystkim przez pryzmat ustawiania się, odbiorów i umiejętności porządkowania gry w środku boiska.
Tyle że w West Hamie nie zdołał stać się postacią „pierwszego wyboru” i – według obecnej narracji wokół klubu – nie znajduje się w kluczowych planach na przyszłość. W praktyce ma o tym świadczyć sposób, w jaki jest wykorzystywany oraz bilans sezonu: 30 występów i jedna asysta. To liczby, które w żaden sposób nie budują wokół niego statusu zawodnika, bez którego nie da się układać podstawowego składu.
Real Betis wracał w tle, ale ruch nie doszedł do skutku
Ciekawy jest też wątek z poprzedniego lata. Rodríguez miał być blisko powrotu do Real Betis, czyli klubu, w którym wcześniej spędził ważny etap kariery. Do transferu jednak nie doszło i Argentyńczyk rozpoczął sezon w Londynie. Teraz temat jego przyszłości znów wraca, a Juventus – według informacji z Włoch – ma rozważać wykorzystanie okazji.
Dlaczego Juventus może chcieć Rodrígueza?
Z perspektywy „Starej Damy” taki ruch ma kilka potencjalnych zalet. Rodríguez to piłkarz:
-
z doświadczeniem w grze pod presją,
-
przyzwyczajony do intensywności i fizyczności,
-
mogący dać balans między agresywnym odbiorem a spokojem w rozegraniu,
-
pasujący do roli „szóstki”, która porządkuje ustawienie i zabezpiecza strefę przed stoperami.
A jeśli w grę wchodzi transfer bez wysokiej kwoty odstępnego, to Juventus może uznać go za rozwiązanie pragmatyczne: wzmocnienie „na już”, bez wchodzenia w długie i kosztowne negocjacje.
West Ham może odpuścić: kwestia pensji i cięcia kosztów
Po stronie West Hamu kluczową rolę ma odgrywać ekonomia. Klub ma chcieć zejść z wysokiej tygodniówki zawodnika, dlatego każda realna propozycja ma być analizowana. W takim układzie wypuszczenie Rodrígueza bez dużych żądań finansowych może być postrzegane jako sposób na uporządkowanie budżetu i zrobienie miejsca na inne ruchy kadrowe.
Na dziś to wciąż temat na etapie rozważań i układania listy opcji, ale mechanizm jest jasny: Juventus szuka pomocnika, Højbjerg może być trudny do „dowiezienia”, a Rodríguez staje się kandydatem, bo łączy doświadczenie z potencjalnie korzystną formułą transferu. Jeśli West Ham faktycznie da zielone światło na odejście, sprawa może przyspieszyć szybciej, niż zwykle dzieje się to w przypadku ruchów między Premier League a Serie A.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY