Kacper Woryna zaliczył groźny upadek już w pierwszym biegu meczu Motor Lublin – Unia Leszno o brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Polski. Zawodnik gospodarzy po kontakcie z rywalem uderzył w dmuchaną bandę i choć początkowo opuścił tor o własnych siłach, ostatecznie został przewieziony do szpitala na szczegółowe badania. Miał uskarżać się na ból żeber.
Do zdarzenia doszło chwilę po starcie inauguracyjnego wyścigu. Grzegorz Zengota bardzo mocno zjechał do wewnętrznej części toru, próbując zamknąć rywali, a Woryna znalazł się w trudnej sytuacji pomiędzy zawodnikami.
Po kontakcie reprezentant gospodarzy wyprostował motocykl i z dużą prędkością pojechał prosto w bandę. Upadek wyglądał bardzo groźnie i natychmiast na torze pojawiły się służby medyczne.
Kacper Woryna trafił do szpitala
Po kraksie na tor wyjechała karetka, a ratownicy przygotowali nosze. Przez kilka minut trwała pomoc udzielana zawodnikowi.
Ostatecznie Woryna podniósł się o własnych siłach i przy aplauzie kibiców udał się w kierunku parku maszyn. Początkowo pojawiła się informacja, że jest zdolny do dalszego udziału w zawodach.
Szybko okazało się jednak, że stan żużlowca wymaga dodatkowej kontroli.
Nie pojawił się w powtórce biegu
Mimo wstępnej zgody na dalszą jazdę Woryna nie pojawił się pod taśmą w powtórzonym pierwszym wyścigu.
Po chwili ponownie zajęły się nim służby medyczne. Zawodnik został umieszczony w karetce i przewieziony do szpitala, gdzie miał przejść dokładniejsze badania.
Według przekazanych informacji Woryna skarżył się przede wszystkim na ból w okolicy żeber. Na tym etapie nie podano jednak dokładnej diagnozy ani informacji o ewentualnych urazach.
Groźny początek meczu o brąz
Wypadek wydarzył się już na samym początku niezwykle ważnego spotkania. Motor Lublin i Unia Leszno walczą o trzecie miejsce w Drużynowych Mistrzostwach Polski.
Pierwszy bieg miał otworzyć rywalizację o medal, ale bardzo szybko został przerwany przez kraksę z udziałem Woryny.
Dla gospodarzy ewentualna utrata jednego z podstawowych zawodników byłaby dodatkowym problemem w meczu, który już przed startem miał ogromne znaczenie dla końcowego układu sezonu.
Najważniejsze są wyniki badań
Po tak wyglądającym upadku najważniejsza pozostaje dokładna ocena stanu zdrowia zawodnika. Sam fakt, że Woryna opuścił tor o własnych siłach, nie przesądzał o braku urazu, dlatego zdecydowano o skierowaniu go do szpitala.
Dalszy udział żużlowca w meczu został w praktyce wykluczony, a zespół musiał dostosować się do sytuacji już po pierwszym wyścigu. Na dokładniejsze informacje dotyczące stanu zdrowia Kacpra Woryny trzeba czekać do zakończenia badań.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY