Z każdym tygodniem temat Afimico Pululu robi się coraz gorętszy, a kibice Jagiellonii mogą mieć wrażenie, że wiosna będzie jednocześnie walką o wyniki i wyścigiem z czasem. Kontrakt napastnika zbliża się do końca, zainteresowanie rośnie, a kolejne kluby dopisują jego nazwisko do list życzeń. Najnowsze sygnały sugerują jednak, że w tej historii nie wszystko jest tak „zaawansowane”, jak mogło się wydawać — i właśnie to może najmocniej wpłynąć na dalszy rozwój wydarzeń.
Afimico Pululu na celowniku klubów: kontrakt z Jagiellonią wygasa w 2026 roku
Afimico Pululu znajduje się w centrum transferowej uwagi. Umowa napastnika Jagiellonii Białystok wygasa 30 czerwca 2026 roku, a na ten moment nie widać wyraźnych sygnałów, by miała zostać przedłużona. W takich okolicznościach sytuacja jest jasna: im bliżej końca kontraktu, tym mocniejsza pozycja zawodnika i jego otoczenia, a także tym większa presja na klub, by działać wcześniej, a nie dopiero „na ostatnią chwilę”.
Dla Jagiellonii to klasyczny dylemat: walczyć o przedłużenie i utrzymanie gwiazdy albo przygotowywać się na scenariusz, w którym Pululu odejdzie — być może za dobrą kwotę, a być może docelowo jako zawodnik, który w pewnym momencie zacznie być kuszony wizją wolnego transferu.
Dynamo Kijów? Pojawiły się wątpliwości co do „zaawansowanych rozmów”
W ostatnich dniach pojawiły się informacje, że Pululu może prowadzić poważne negocjacje z Dynamem Kijów. W programie internetowym poświęconym transferom temat został jednak ostudzony: po weryfikacji w samym klubie z Ukrainy miało się okazać, że sprawa nie wygląda tak jednoznacznie i nie ma potwierdzenia, by była to aż tak zaawansowana operacja.
W tej historii pojawia się też ważny kontekst rynkowy: czasem medialny szum jest elementem gry negocjacyjnej, w której podbijanie stawki i budowanie wrażenia „kolejki chętnych” ma pomóc w uzyskaniu lepszych warunków kontraktu — niezależnie od tego, czy dany kierunek finalnie jest realny.
Sturm Graz dołącza do grona zainteresowanych
Nawet jeśli ukraiński wątek jest mniej konkretny, zainteresowanie samym Pululu ma być bardzo duże. Na listę klubów, które rozważają taki ruch, dopisano także austriacki Sturm Graz. To marka rozpoznawalna i regularnie obecna w europejskich pucharach, co czyni ją atrakcyjną sportowo.
Problemem mają być jednak pieniądze. Z przekazywanych informacji wynika, że Pululu — świadomy swojej pozycji — może oczekiwać bardzo wysokiego kontraktu, a realia finansowe Sturmu mogą nie pozwalać na wejście w tak duże zobowiązania płacowe.
Pensja może być kluczowa: Pululu ma celować w topowe stawki
W tle pojawia się coraz wyraźniej jeden temat: wynagrodzenie. Z opisywanych doniesień wynika, że napastnik mógłby celować w warunki porównywalne z najlepszymi kontraktami w Ekstraklasie, nawet w okolicach miliona euro rocznie. To poziom, na który stać tylko nielicznych — i w praktyce może on zawęzić listę realnych kierunków.
To także tłumaczy, dlaczego niektóre nazwiska w kontekście Pululu pojawiają się i znikają: zainteresowanie może być prawdziwe, ale końcowe negocjacje często rozbijają się o oczekiwania finansowe.
Widzew Łódź też pytał o Pululu? Polska opcja nie znika
Ciekawostką jest wątek Widzewa Łódź. Według informacji, które pojawiły się w rozmowie na temat sytuacji Pululu, łódzki klub miał sprawdzać możliwość takiego ruchu. To o tyle istotne, że Widzew jest dziś jednym z tych zespołów w Polsce, które mogą oferować warunki nieosiągalne dla większości ligowych rywali.
W praktyce oznacza to, że Pululu nie musi patrzeć wyłącznie za granicę. Jeśli na stole pojawiają się pieniądze i projekt sportowy, opcja pozostania w Ekstraklasie — choć w innym klubie — może być dla zawodnika równie poważna.
Liczby Pululu w Jagiellonii: 116 meczów, 48 goli, 11 asyst
Pululu gra w Jagiellonii od 2023 roku i ma już bardzo mocny dorobek: 116 spotkań, 48 bramek oraz 11 asyst. Takie statystyki budują jego rynkową wartość i tłumaczą, dlaczego chętnych nie brakuje. To profil napastnika, który daje konkrety — a „konkret” w postaci goli jest walutą najbardziej pożądaną w każdym okienku.
Najbliższe miesiące zapowiadają się więc jak transferowa gra nerwów. Jagiellonia będzie chciała utrzymać sportową jakość na boisku, a równocześnie rynek będzie pukał coraz mocniej. I właśnie to sprawia, że wątek Pululu może być jedną z najgłośniejszych historii tego roku w polskiej piłce.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY