Sezon 2025/26 w Pucharze Świata w skokach narciarskich przeszedł do historii, a końcowe klasyfikacje nie pozostawiły większych złudzeń. Domen Prevc całkowicie zdominował zimę i zakończył ją z najważniejszym trofeum w rękach, ale to nie jedyna tabela, w której zapisał się na pierwszym miejscu. Ostatnie miesiące przyniosły też jasną odpowiedź na pytanie o miejsce Polaków w światowej stawce, a końcowe zestawienia pokazują zarówno indywidualne sukcesy, jak i układ sił między reprezentacjami.
Słoweniec już na długo przed końcem rywalizacji zbudował tak dużą przewagę, że losy Kryształowej Kuli właściwie zostały rozstrzygnięte przed finałem sezonu. Prevc zgromadził aż 2148 punktów i zdecydowanie wyprzedził konkurencję. Drugie miejsce zajął Ryoyu Kobayashi, a trzecie Daniel Tschofenig. Różnice punktowe najlepiej pokazują, jak wyraźna była przewaga lidera nad resztą stawki.
Domen Prevc bezkonkurencyjny w Pucharze Świata
Końcowa klasyfikacja generalna była popisem jednego zawodnika. Prevc nie tylko utrzymywał wysoką formę przez całą zimę, ale również regularnie punktował na poziomie nieosiągalnym dla większości rywali. Za jego plecami trwała już bardziej wyrównana walka o kolejne miejsca, lecz w kwestii triumfu nie było większej dyskusji.
Z perspektywy polskich kibiców najważniejsze było to, że najwyżej z Biało-Czerwonych uplasował się Kacper Tomasiak. Zajął 23. miejsce z dorobkiem 391 punktów. Drugim najlepszym Polakiem był Kamil Stoch, który zakończył sezon na 31. pozycji. W czołowej części zestawienia zabrakło więc reprezentanta Polski, co dobrze oddaje skalę problemów kadry w minionej zimie.
Polacy poza czołówką, Austria najlepsza w drużynach
W Pucharze Narodów dominacja przypadła Austriakom. Ich łączny dorobek wyniósł 6157 punktów, co pozwoliło im ze sporą przewagą wygrać klasyfikację drużynową. Za nimi znalazły się Słowenia i Japonia, a Polska uplasowała się dopiero na szóstym miejscu z 1258 punktami. To wynik, który pokazuje, że polska reprezentacja miała pojedyncze lepsze momenty, ale jako zespół nie była w stanie włączyć się do ścisłej czołówki.
Układ sił w tej tabeli dobrze odzwierciedla przebieg całego sezonu. Austria dysponowała największą głębią składu, Słowenia potwierdziła klasę dzięki świetnym występom swoich liderów, a Japonia utrzymała wysoki poziom przede wszystkim za sprawą mocnych startów czołowych zawodników. Polacy tym razem musieli uznać wyższość kilku reprezentacji.
Loty narciarskie i Planica 7 także dla Prevca
Na tym sukcesy słoweńskiego skoczka się nie skończyły. Prevc wygrał również klasyfikację Pucharu Świata w lotach narciarskich, potwierdzając, że na największych obiektach także nie miał sobie równych. Zakończył tę część sezonu z 425 punktami. Drugie miejsce przypadło Stephanowi Embacherowi, a trzecie Johannowi Andre Forfangowi.
Równie imponująco wyglądała końcówka zimy w Planicy. W cyklu Planica 7 ponownie najlepszy okazał się Prevc, który wyprzedził Mariusa Lindvika oraz Daniela Tschofeniga. Oprócz prestiżu zwycięstwo dało mu także nagrodę finansową, co tylko dopełniło obraz sezonu, w którym praktycznie wszędzie zostawiał konkurencję za plecami.
Klasyfikacje końcowe sezonu 2025/26
Poniżej najważniejsze końcowe zestawienia sezonu:
- Puchar Świata: 1. Domen Prevc, 2. Ryoyu Kobayashi, 3. Daniel Tschofenig
- Najwyżej z Polaków w PŚ: 23. Kacper Tomasiak, 31. Kamil Stoch, 33. Piotr Żyła
- Puchar Narodów: 1. Austria, 2. Słowenia, 3. Japonia, 6. Polska
- Puchar Świata w lotach: 1. Domen Prevc, 2. Stephan Embacher, 3. Johann Andre Forfang
- Planica 7: 1. Domen Prevc, 2. Marius Lindvik, 3. Daniel Tschofenig
Warto odnotować także dalsze miejsca Polaków w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Za Tomasiakiem i Stochem znaleźli się Piotr Żyła, Maciej Kot, Paweł Wąsek, Dawid Kubacki, Aleksander Zniszczoł oraz Klemens Joniak. To zestawienie pokazuje, że polska kadra miała kilku zawodników punktujących, ale brakowało regularności i mocnej obecności w ścisłej czołówce. Sezon 2025/26 należał przede wszystkim do Prevca, a dla Polaków był raczej sygnałem, że przed kolejną zimą potrzeba wyraźnego kroku naprzód.