SPORTY WALKI

Konflikt na gali PRIME MMA: Murański wskazuje winnych

Jacek Murański po walce z Marcinem Najmanem nie pogodził się z dyskwalifikacją, obwiniając za to organizatorów gali PRIME MMA 19. Konflikt dotyczący zasad walki wywołał burzę w środowisku MMA, a Murański twierdzi, że nieporozumienia są winą organizatorów. Jak doszło do tak kontrowersyjnego finału?

Kontrowersyjny finał: uderzenie głową i dyskwalifikacja

Pojedynek pomiędzy Jackiem Murańskim a Marcinem Najmanem na gali PRIME MMA 19 zakończył się niespodziewanym kontrowersyjnym finałem. Na początku drugiej rundy Murański uderzył swojego rywala głową, co spowodowało krwawienie u Najmana. Decyzja sędziego była natychmiastowa – przerwał walkę i ogłosił dyskwalifikację Murańskiego. Ten jednak od razu wyraził swój sprzeciw, twierdząc, że zgodnie z jego informacjami, walka miała odbywać się w formule „dirty street boxing”, gdzie takie zagrania są dozwolone.

Oferta ETOTO

Bonus do 500 zł i 60 dni bez podatku
Załóż konto w ETOTO, wpłać pierwszy depozyt i odbierz bonus 100% wpłaty do 500 zł plus 50 pkt w Misjach. Przez 60 dni od rejestracji grasz też bez podatku.

Zarejestruj się Bez 12% podatku obstawiasz zakłady z kursem min. 1,85. Zarejestruj się i sprawdź ofertę.

Kulisy i zarzuty Murańskiego

W wywiadzie dla MMA.pl Jacek Murański wyjaśnił swoje stanowisko, podkreślając, że dzień przed pojedynkiem otrzymał zapewnienia od organizatorów o specyficznych zasadach walki. Według niego starcie miało być prowadzone w stylu „brudnego boksu”, co obejmowało uderzenia głową. Jednak, jak się okazało, sędzia Piotr Michalak był poinformowany o zupełnie innych regułach – walka miała przebiegać według zasad tradycyjnego boksu w małych rękawicach.

Murański nie krył swojego rozgoryczenia, ujawniając, że po walce jeden z organizatorów PRIME miał go osobiście prosić o nie składanie oficjalnego protestu. Jak relacjonował zawodnik, usłyszał zapewnienia o wypłacie pełnej stawki, tak jakby odniósł zwycięstwo, pod warunkiem, że nie będzie kwestionować wyniku pojedynku.

Sprzeczne wersje zasad walki

Wersja Murańskiego nie została jednak niezależnie potwierdzona przez organizację PRIME. Co więcej, Arkadiusz Tańcula, inny zawodnik MMA, podkreślał, że zapisy kontraktowe wyraźnie zabraniały uderzeń głową w tej walce. W ten sposób pojawiły się dwie sprzeczne wersje odnośnie zasad, które miały obowiązywać w trakcie pojedynku Murańskiego z Najmanem.

Marcin Najman został ostatecznie ogłoszony zwycięzcą przez dyskwalifikację, co tylko zaostrzyło atmosferę wokół tej sportowej konfrontacji. Jacek Murański jest zdeterminowany, by bronić swojego stanowiska. Konflikt pokazuje, jak ważne jest precyzyjne ustalanie zasad i komunikacja między zawodnikami a organizatorami, aby uniknąć takich sytuacji w przyszłości. Jak potoczą się dalsze losy zawodników i czy organizatorzy odniosą się do zarzutów, pokaże czas. Tymczasem emocje po walce Najman-Murański jeszcze długo nie opadną.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY