Wydarzenia z niedzielnego meczu pomiędzy Lechem Poznań a Koroną Kielce przyniosły dramatyczny zwrot wydarzeń. Ondrej Lingr, pomocnik Korony, musiał przejść nocną operację po fatalnej kontuzji. Zmagania zawodnika z poważnym urazem wywołały poruszenie w świecie Ekstraklasy, a przyszłość Lingra w najbliższych miesiącach pozostaje niepewna.
Przykre konsekwencje meczu Korony z Lechem
Jak informowaliśmy już wczęśniej Korona Kielce przegrała z Lechem Poznań 1:6, a Ondrej Lingr doznał poważnego urazu twarzy.
Po ciężkiej nocy w szpitalu
Ondrej Lingr trafił do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu, gdzie w nocy przeszedł operację. Zabieg zakończył się sukcesem, a pomocnik aktualnie czuje się dobrze. Zgodnie z oficjalnym komunikatem, termin jego wypisu zależy od decyzji lekarzy, ale najprawdopodobniej opuści szpital jeszcze dziś lub jutro.
Jednak mimo pozytywnych wieści dotyczących stanu zdrowia Lingra, powrót zawodnika na boisko w tym roku wydaje się mało prawdopodobny. Do tej pory udało mu się rozegrać siedem oficjalnych spotkań w barwach Korony, zdobywając jedną bramkę.
Co dalej z czeskim pomocnikiem?
Pomimo pozytywnego zakończenia operacji, nie ma pewności co do szybkiego powrotu Ondreja Lingra do gry. Lekarze podejmują decyzje na bieżąco, mając na uwadze delikatny charakter urazu. Zawodnik może potrzebować większej ilości czasu na pełną rekonwalescencję i nie wiadomo, kiedy znów pojawi się na murawie, by wesprzeć swoją drużynę.
Podsumowując, kontuzja Ondreja Lingra jest dla Korony Kielce poważnym ciosem. Skrzydłowy, który zyskał już uznanie kibiców, będzie musiał przynajmniej na jakiś czas pauzować, co może wpłynąć na plany drużyny w nadchodzących spotkaniach. Wszyscy fani futbolu trzymają jednak kciuki za jak najszybszy powrót zawodnika do pełni sił.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY