Korona Kielce przegrała z Lechem Poznań 1:6, a Jacek Zieliński nie ukrywał złości na konferencji prasowej. Trener ostro ocenił występ swoich zawodników.
Jacek Zieliński po porażce Korony Kielce: „Czuję wkurzenie”
Po porażce Korony Kielce z Lechem Poznań 1:6 trudno było oczekiwać spokojnej reakcji ze strony trenera gości. Jacek Zieliński podczas pomeczowej konferencji prasowej otwarcie przyznał, że towarzyszą mu ogromne emocje. Szkoleniowiec nie ukrywał rozczarowania postawą drużyny, a w swojej wypowiedzi użył również wulgarnego określenia, za które następnie przeprosił zgromadzonych dziennikarzy. Wynik 1:6 był dla kieleckiego zespołu wyjątkowo bolesny, a sposób, w jaki piłkarze zaprezentowali się na boisku, spotkał się z ostrą oceną szkoleniowca.
Zieliński podkreślił, że Korona nie ma powodów, by usprawiedliwiać tak słaby występ. Jego zdaniem Lech całkowicie zdominował spotkanie, a goście już na początku meczu popełniali poważne błędy. Trener zwrócił uwagę na dwie podobne akcje, po których jego drużyna straciła bramki, nie potrafiąc odpowiednio zareagować. Nie szukał wymówek i przyznał, że kielczanom pozostało zaakceptować porażkę. Podróż powrotna do domu miała być dla zespołu wyjątkowo trudna ze względu na rozmiary przegranej i rozczarowującą postawę na boisku.
Korona Kielce musi się odbudować. Przed nią mecz z GKS-em
Pomimo dotkliwej porażki Jacek Zieliński wskazał również na szansę, jaką daje kolejny mecz. Szkoleniowiec liczy, że jego podopieczni szybko odpowiedzą na niepowodzenie i spróbują odbudować zaufanie kibiców. Następnym rywalem Korony będzie GKS Katowice, a przygotowania do tego spotkania mają pomóc drużynie wyciągnąć wnioski z niedzielnego występu. Trener podkreślił, że w piłce nożnej kolejne spotkanie daje możliwość poprawy sytuacji i odzyskania dobrego wizerunku. Warunkiem będzie jednak zdecydowanie lepsza postawa całego zespołu.
W Poznaniu pojawił się również kolejny problem kadrowy. Ondrej Lingr doznał poważnego urazu twarzy po starciu z Radosławem Murawskim i opuścił boisko na noszach, a następnie został przewieziony karetką do szpitala. Według pierwszych informacji przekazanych przez Zielińskiego pomocnik mógł mieć złamaną szczękę. Trener poinformował, że miała zapaść decyzja dotycząca ewentualnej operacji, a występ Czecha w dalszej części rundy stał pod dużym znakiem zapytania. Dla Korony oznacza to dodatkowe zmartwienie po spotkaniu, w którym drużyna straciła aż sześć bramek.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY