Korona Kielce ponownie pokazuje, że w letnim oknie transferowym nie zamierza ograniczać się do bezpiecznych ruchów. Po rekordowym zakupie Patrika Hellebranda klub miał sprawdzać możliwość sprowadzenia Maksyma Chłania z Górnika Zabrze. Kwota, która pojawiła się przy nazwisku Ukraińca, robi jednak ogromne wrażenie.
Korona Kielce szuka kolejnego mocnego transferu
Korona Kielce od początku letniego okna działa z dużą odwagą. Władze klubu postawiły przed pionem sportowym ambitne zadania i stopniowo realizują plan budowy mocniejszej kadry. Najgłośniejszym ruchem pozostaje sprowadzenie Patrika Hellebranda, za którego zapłacono Górnikowi Zabrze 1,7 miliona euro.
Ten transfer przeszedł do historii kieleckiego klubu jako najdroższa gotówkowa transakcja. Przyjście czeskiego pomocnika pokazało, że Korona chce podnieść jakość zespołu nie tylko wolnymi transferami, lecz także inwestycjami wymagającymi dużych nakładów finansowych.
Maksym Chłań na liście życzeń Korony Kielce
Kolejnym nazwiskiem, które pojawiło się w kontekście Korony, jest Maksym Chłań. Kielecki klub miał badać możliwość sprowadzenia ukraińskiego skrzydłowego, ale sprawa od początku wyglądała na bardzo trudną. Górnik Zabrze wycenił zawodnika na trzy miliony euro.
Dla Korony byłby to transfer jeszcze większy niż zakup Hellebranda. Taka kwota oznaczałaby kolejny rekord i jeden z najbardziej spektakularnych ruchów w historii klubu. Samo zainteresowanie Chłaniem pokazuje jednak, że w Kielcach celują wysoko i szukają zawodnika, który od razu mógłby zwiększyć siłę ofensywną drużyny.
Dlaczego Chłań wzbudza takie zainteresowanie?
Chłań ma za sobą bardzo udany sezon w barwach Górnika Zabrze. Wystąpił w 31 meczach we wszystkich rozgrywkach, strzelił osiem goli i zanotował sześć asyst. To dorobek, który sprawia, że skrzydłowy stał się jednym z ciekawszych piłkarzy na swojej pozycji w Ekstraklasie.
Ukrainiec łączy szybkość, przebojowość i umiejętność finalizowania akcji. Dla Korony, która wciąż rozgląda się za nowym skrzydłowym, byłby to bardzo mocny sygnał wysłany ligowym rywalom. Problemem pozostaje jednak cena oraz długość kontraktu zawodnika.
Kontrakt Maksyma Chłania utrudnia negocjacje
Umowa Chłania z Górnikiem Zabrze obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku. Klub ma też możliwość przedłużenia jej o kolejny rok, co znacząco wzmacnia pozycję zabrzan w rozmowach. Górnik nie musi sprzedawać piłkarza za niższą kwotę, a zainteresowane kluby muszą liczyć się z wysokimi oczekiwaniami finansowymi.
Korona Kielce już pokazała, że jest gotowa do odważnych ruchów, ale transfer za trzy miliony euro byłby operacją na zupełnie innym poziomie. Nawet jeśli sprowadzenie Chłania okaże się zbyt kosztowne, sam kierunek poszukiwań potwierdza, że kielecki klub chce latem zbudować kadrę zdolną do walki o ambitniejsze cele.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY