Lech Poznań przegrał dwa pierwsze mecze Ligi Europy po 0:4, ale Niels Frederiksen nie zamierza rezygnować z ofensywnej filozofii. Przed starciem z Sunderlandem wskazał priorytety.
Lech Poznań nie chce radykalnych zmian po dwóch porażkach 0:4
Początek rywalizacji Lecha Poznań w Lidze Europy okazał się bardzo trudny. Zespół Nielsa Frederiksena przegrał zarówno z Crystal Palace, jak i Bayerem Leverkusen, a w obu spotkaniach stracił po cztery bramki, nie zdobywając żadnej. Takie wyniki wywołały pytania o organizację gry defensywnej i zdolność Kolejorza do rywalizacji z mocniejszymi przeciwnikami. Duński szkoleniowiec nie zgodził się jednak z oceną, że jego drużyna była całkowicie bezradna. W przypadku meczu z angielskim zespołem dostrzegał elementy, które jego piłkarze wykonali poprawnie, natomiast starcie z Bayerem uznał za wyjątkowo wymagające ze względu na klasę rywala.
Frederiksen podkreślił, że porażki nie oznaczają konieczności porzucenia dotychczasowych założeń. Lech jest zespołem nastawionym na atak i utrzymywanie się przy piłce, dlatego spotkania z przeciwnikami prezentującymi wyższy poziom stanowią szczególne wyzwanie. Trener przyznał, że drużyna pracuje nad poprawą organizacji defensywnej i bardziej zwartym ustawieniem. Nie zamierza jednak dokonywać radykalnych zmian, które mogłyby pozbawić zawodników możliwości wykorzystywania ich największych atutów. Celem jest znalezienie równowagi między ofensywnym stylem a skuteczniejszą obroną.
Niels Frederiksen przed meczem z Sunderlandem. „Nie będzie łatwo”
Kolejnym rywalem Kolejorza będzie Sunderland, występujący na co dzień w Premier League. Angielski zespół zajmuje obecnie ostatnie miejsce w swojej lidze, ale Frederiksen nie zamierza traktować tego jako gwarancji łatwiejszego zadania. Szkoleniowiec zaznaczył, że drużyna z Anglii dysponuje mocnymi zawodnikami, a różnica poziomów między Premier League a rozgrywkami, w których na co dzień rywalizuje Lech, jest istotna. Jednocześnie dostrzega w nadchodzącym spotkaniu możliwości, których jego zdaniem było mniej w konfrontacji z Bayerem Leverkusen. Poznaniacy będą więc szukać okazji do zdobycia pierwszych punktów w europejskich rozgrywkach.
Trener Lecha zaznaczył również, że samo wystawienie składu złożonego z zawodników o największych umiejętnościach defensywnych nie rozwiązałoby problemów drużyny. W jego ocenie kluczowe jest odpowiednie wykorzystanie całej kadry i stworzenie piłkarzom warunków do pokazania swoich możliwości. Frederiksen chce poprawić grę obronną bez rezygnacji z ofensywnej tożsamości zespołu. Dwie porażki 0:4 są dla niego powodem do rozczarowania, ale nie oznaczają utraty wiary w przyjętą koncepcję. Przed spotkaniem z Sunderlandem szkoleniowiec podkreślił, że jego drużyna nadal walczy i wierzy w możliwość odniesienia zwycięstwa.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY