Przyszłość Nielsa Frederiksena w Lechu Poznań staje się jednym z najgorętszych tematów wokół klubu z Bułgarskiej. Choć szkoleniowiec w poprzednim sezonie poprowadził zespół do mistrzostwa Polski i wyraźnie odmienił jego grę, dziś coraz więcej wskazuje na to, że jego przygoda z „Kolejorzem” może dobiegać końca. W tle są sportowe oczekiwania, wygasający kontrakt i decyzje kadrowe, które mogą przesądzić o kierunku obranym przez poznański klub.
Lech Poznań przed ważnym wyborem w sprawie trenera
Władze Lecha Poznań w najbliższym czasie będą musiały rozstrzygnąć, co dalej z Nielsem Frederiksenem. Obecna umowa duńskiego szkoleniowca obowiązuje jedynie do końca czerwca, dlatego temat jego przyszłości wraca z coraz większą siłą. Wokół klubu nie brakuje spekulacji, a głosów sugerujących rozstanie z trenerem jest coraz więcej.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada brak przedłużenia kontraktu. Michał Mitrut zasugerował, że taki wariant jest realny nawet w sytuacji, gdy Lech sięgnie po kolejne mistrzostwo Polski. To pokazuje, że końcowa decyzja może nie zależeć wyłącznie od końcowego wyniku w tabeli.
Niels Frederiksen odmienił „Kolejorza”, ale dziś pojawiają się wątpliwości
Nie da się ukryć, że Frederiksen po objęciu drużyny po Mariuszu Rumaku tchnął w zespół nową energię. Lech pod jego wodzą szybko zaczął prezentować się lepiej, a efektem tej przemiany był tytuł mistrza kraju wywalczony już w pierwszym sezonie pracy Duńczyka. Taki start sprawił, że wokół szkoleniowca pojawiło się bardzo dużo pozytywnych ocen.
Obecne rozgrywki nie są jednak już tak jednoznacznie udane pod względem stylu. Choć poznaniacy wciąż liczą się w walce o najwyższe cele i próbują obronić pozycję najlepszej drużyny w Polsce, ich gra nie zawsze robi równie dobre wrażenie jak wcześniej. To właśnie ta nierówność sprawiła, że dyskusja o dalszej współpracy z trenerem nabrała rozpędu.
Decyzja władz Lecha zależy nie tylko od wyników
Jak wynika z medialnych doniesień, sytuacja nie jest dla działaczy łatwa. Sam wynik sportowy może nie być jedynym kryterium, bo równie istotne pozostaje to, czy klub ma przygotowaną alternatywę i konkretnego kandydata na stanowisko pierwszego trenera. W takim momencie znaczenie ma nie tylko to, co Frederiksen osiągnął, ale również to, jaki plan na kolejny etap rozwoju ma Lech Poznań.
Istotnym elementem tej układanki ma być również odejście Sindre Tjelmelanda, które według przekazanych informacji jest już przesądzone. Taka zmiana w sztabie może mocno wpłynąć na ostateczną ocenę obecnego układu i przyspieszyć decyzję o rozstaniu z Frederiksenem. W praktyce oznacza to, że przyszłość Duńczyka może być rozpatrywana w szerszym kontekście przebudowy zaplecza szkoleniowego.
Wyniki Lecha w sezonie pokazują, że sprawa nie jest oczywista
Choć wokół trenera pojawiają się znaki zapytania, jego dorobku z obecnego sezonu nie można zlekceważyć. Lech pod jego wodzą nie ograniczył się wyłącznie do walki w Ekstraklasie, ale zanotował także solidne występy w innych rozgrywkach. To argument, który z pewnością będzie brany pod uwagę przy podejmowaniu ostatecznej decyzji.
W tym sezonie poznański klub osiągnął:
- 1/8 finału Ligi Konferencji,
- ćwierćfinał Pucharu Polski,
- walkę o czołowe miejsce w Ekstraklasie.
To wyniki, które pokazują, że Frederiksen nadal potrafi utrzymać drużynę na wysokim poziomie. Mimo to coraz więcej wskazuje na to, że przy Bułgarskiej może dojść do zmiany. Najbliższe tygodnie zapowiadają się więc niezwykle interesująco, bo ważyć się będą losy szkoleniowca, który dał kibicom dużo powodów do zadowolenia, ale być może nie wpisze się w kolejny etap planu budowanego przez Lecha Poznań.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY