Lech Poznań zremisował z Zagłębiem Lubin w meczu kończącym czternastą serię gier Ekstraklasy. Dwa gole Marcela Reguły okazały się niewystarczające, aby goście mogli cieszyć się z pełnej puli punktowej. Ostateczny wynik 2:2 zapewnił Kolejorzowi remis dzięki trafieniu w doliczonym czasie gry.
Marcel Reguła w świetnej formie
Spotkanie, które odbyło się na stadionie w Poznaniu, miało zaskakujący przebieg. Choć Lech Poznań dominował pod względem posiadania piłki i liczby stworzonych sytuacji, to Marcel Reguła z Zagłębia Lubin zrobił różnicę na boisku. Dwukrotny reprezentant Polski najpierw wykorzystał niefrasobliwe zagranie Joela Pereiry tuż przed przerwą i pokonał Mateusza Lisa, by w drugiej połowie ponownie znaleźć drogę do siatki po precyzyjnym podaniu i błędzie obrony gospodarzy.
Lech, choć przyzwyczajony do odnoszenia sukcesów na krajowym podwórku, tym razem musiał zadowolić się tylko jednym punktem. Mimo wszystko, drużyna z Poznania przeżyła trudne chwile, gdy po golu Reguły prowadzenie Zagłębia wydało się niezagrożone.
Zarejestruj się Załóż konto już dziś i sprawdź szczegóły w regulaminie promocji.
Emocje do samego końca
W drugiej połowie spotkania działo się naprawdę wiele. Mimo prowadzenia Zagłębia, Lech nie poddawał się i starał się odpowiedzieć na boiskowe wyzwania. Gospodarze, mimo posiadania przewagi w grze, mieli trudności z przebiły się przez dobrze zorganizowaną obronę rywali. Patrik Wålemark wykorzystał rzut karny, by wyrównać stan meczu, jednak Zagłębie szybko odzyskało prowadzenie dzięki Regule.
Gdy wydawało się, że Zagłębie Lubin zabierze komplet punktów, niespodziewana sytuacja całkowicie zmieniła dynamikę meczu. Damian Michalski, po faulu na Yannicku Agnero, otrzymał czerwoną kartkę. Pozostałe minuty spotkania oznaczały dla Lecha grę z przewagą jednego zawodnika, co miało niebagatelne znaczenie.
Radość w Poznaniu po golu Michała Gurgula
Czerwona kartka dla zawodnika Zagłębia otworzyła przed Lechem nowe możliwości. W doliczonym czasie gry Michał Gurgul wykorzystał sytuację, strzelając wyrównującą bramkę, która zapewniła gospodarzom ważne oczko. Choć rezultat 2:2 nie był może wymarzony dla fanów Kolejorza, to jednak zdecydowanie skomplikował plany gości.
Dzięki temu remisowi Lech utrzymał minimalną przewagę nad Górnikiem Zabrze w tabeli, a po przerwie reprezentacyjnej zmierzy się z tym samym Zagłębiem w kolejnym arcyciekawym spotkaniu.
Lech Poznań, mimo niespodziewanego obrotu wydarzeń, zachował swój status w czołowej części tabeli Ekstraklasy, a mecz z Zagłębiem na pewno zostanie zapamiętany jako pełen emocji i niecodziennych zwrotów akcji. Tymczasem zagłębiowi gracze będą musieli przemyśleć taktykę przed nadchodzącą rewanżową potyczką.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY