W zimowym okienku może wrócić jeden z najbardziej rozpoznawalnych obcokrajowców ostatnich sezonów ligi. Coraz częściej mówi się o tym, że Nahuel Leiva ponownie pojawi się w Polsce. Co ważne, nie chodzi już wyłącznie o jeden kierunek – według zagranicznych doniesień Hiszpan jest obserwowany przez Śląsk Wrocław, ale też przez Jagiellonię Białystok oraz Legię Warszawa. Jeśli ten temat faktycznie przyspieszy, na rynku może zrobić się ciasno i drogo.
Jagiellonia po wielkiej sprzedaży: trzeba szybko załatać lukę
W Białymstoku zima zaczęła się od transferu, który zmienił układ sił w klubie. Jagiellonię opuścił Oskar Pietuszewski, a jego sprzedaż za około 10 milionów euro to nie tylko rekordowe pieniądze, ale i sportowy problem do rozwiązania natychmiast. Młody skrzydłowy był ważną postacią w rotacji, więc „Duma Podlasia” musi znaleźć zawodnika, który da jakość na boku ataku i będzie gotowy wejść do gry bez długiego okresu adaptacji.
Właśnie w tym kontekście przewija się nazwisko Leivy. To piłkarz, którego Ekstraklasa już zna – nie trzeba tłumaczyć, jak odnajduje się w tej lidze, jaką ma dynamikę i jak potrafi zrobić różnicę w ofensywie. Dla klubu, który chce utrzymać poziom po sprzedaży kluczowego skrzydłowego, taki profil jest wyjątkowo kuszący: sprawdzony, „gotowy do gry” i bez ryzyka kulturowego szoku.
Maccabi Hajfa i liczby z tego sezonu: mniej meczów, ale są konkrety
Obecnie 29-letni zawodnik gra w Maccabi Hajfa. W trwających rozgrywkach ma na koncie dziesięć występów i dwie bramki. Warto pamiętać, że izraelski klub wykupił go w 2024 roku ze Śląska Wrocław za 2,5 miliona euro, więc to nie jest sytuacja, w której Maccabi musi oddać go „za cokolwiek”. Jeśli Leiva ma wrócić do Polski, najpewniej w grę wchodzi konstrukcja, która będzie dla Izraelczyków bezpieczna finansowo.
Wrocław w naturalny sposób jest pierwszym kierunkiem, o którym myślą kibice. Leiva zostawił tam bardzo dobre wspomnienia i pasował do stylu, w jakim Śląsk potrafił wykorzystywać skrzydłowych. Według informacji krążących wokół klubu rozmowy miały już dotyczyć możliwej formy współpracy. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to wypożyczenie z opcją wykupu – rozwiązanie wygodne dla wszystkich stron: Śląsk dostaje zawodnika szybciej i bez natychmiastowego dużego wydatku, a Maccabi ma zabezpieczenie w postaci przyszłej klauzuli.
Legia wchodzi do gry: konkurencja, która zmienia warunki
Jeśli w rozmowach pojawia się Legia Warszawa, stawka automatycznie rośnie. Taki klub potrafi podkręcić zarówno oczekiwania finansowe, jak i ambicje sportowe transferu. Dla Leivy to byłaby też inna ekspozycja: większa presja, inne cele i częstsze życie w centrum uwagi. Z perspektywy rynku to sygnał, że temat nie jest „lokalny”, tylko może przerodzić się w poważną licytację o piłkarza, który już udowodnił, że potrafi być liderem w tej lidze.
Statystyki z Ekstraklasy: 72 mecze i realny wpływ na wyniki
W barwach Śląska Leiva rozegrał 72 spotkania, zdobył 14 bramek i dorzucił sześć asyst. To liczby, które pokazują, że nie był tylko efektownym dryblerem, ale zawodnikiem dającym wymierny wkład w ofensywę. A właśnie takich piłkarzy zimą szuka się najtrudniej – szczególnie jeśli mają od razu wejść do jedenastki.
Najbliższe dni powinny odpowiedzieć na dwa pytania: czy Maccabi rzeczywiście jest gotowe puścić zawodnika w trakcie sezonu oraz kto zaproponuje najlepszy model transakcji. Jeśli rozważane jest wypożyczenie z opcją wykupu, różnice mogą rozstrzygnąć się w detalach: wysokość opcji, rozłożenie kosztów, bonusy, a nawet gwarancje minut. Jedno jest pewne: jeśli Leiva wróci do Ekstraklasy, będzie to jeden z głośniejszych ruchów tej zimy.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY