Legia Warszawa rozpoczyna nowy rozdział, a pierwsze decyzje kadrowe mają wyraźnie nosić piętno nowego szkoleniowca. Po zatrudnieniu Marka Papszuna klub z Łazienkowskiej intensywnie analizuje rynek, szukając wzmocnień, które pomogą wyprowadzić zespół z kryzysu. Jednym z nazwisk, które pojawiło się na radarze stołecznego klubu, jest İrfan Can Eğribayat, bramkarz Fenerbahçe.
Nowy trener, nowe otwarcie przy Łazienkowskiej
Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia potwierdziła się jedna z najgłośniejszych roszad trenerskich w Polsce. Marek Papszun pożegnał się z Rakowem Częstochowa i przejął stery w Legii Warszawa. Jego zadanie jest jasne: uporządkować chaos po nieudanej rundzie jesiennej i rozpocząć budowę projektu, który przywróci Legię do walki o najwyższe cele.
Poprzednia koncepcja sportowa, realizowana pod wodzą Edwarda Iordănescu, nie przyniosła oczekiwanych efektów. Letnie transfery nie przełożyły się na wyniki, a drużyna zakończyła jesień w dolnych rejonach tabeli. Władze klubu chcą zimą wyraźnie zareagować i odbudować zaufanie kibiców.
Bramkarz jako jeden z priorytetów
Według doniesień z Turcji Legia zaczęła sondować możliwość pozyskania İrfana Cana Eğribayata, który obecnie pełni rolę rezerwowego w Fenerbahçe. 27-letni golkiper nie cieszy się zaufaniem trenera Domenico Tedesco, co znacząco ogranicza jego minuty na boisku.
Potencjalne sprowadzenie tureckiego bramkarza oznaczałoby wyraźne podniesienie poziomu rywalizacji między słupkami. Dotąd pozycja Kacpra Tobiasza wydawała się w miarę stabilna, jednak przyjście konkurenta z zagranicy mogłoby całkowicie zmienić układ sił. Tym bardziej że u Papszuna każdy zawodnik ma rozpocząć z tzw. czystą kartą.
Ograniczone minuty, ale solidne CV
W obecnym sezonie Eğribayat wystąpił w sześciu oficjalnych spotkaniach. Zanotował w nich dwa czyste konta, choć miało to miejsce jeszcze w okresie, gdy za wyniki zespołu odpowiadał José Mourinho. Od momentu zmiany szkoleniowca jego rola została znacząco ograniczona.
Warto jednak podkreślić, że CV 27-latka nie kończy się na samym Fenerbahçe. Wcześniej zbierał doświadczenie w takich klubach jak Adanaspor oraz Göztepe, gdzie regularna gra pozwoliła mu zbudować solidną pozycję na tureckim rynku.
Nie tylko Legia w grze o podpis
Rywalizacja o Eğribayata może okazać się wyjątkowo zacięta. Około dwóch tygodni temu ofertę za bramkarza miała złożyć Cracovia. Dodatkowo serwis Transfermarkt łączy to nazwisko także z Raków Częstochowa oraz Jagiellonia Białystok.
To pokazuje, że mówimy o zawodniku, który wzbudza realne zainteresowanie na rynku Ekstraklasy i może być jednym z ciekawszych transferów zimowego okna.
Kontrakt i możliwe scenariusze
Umowa İrfana Cana Eğribayata z Fenerbahçe obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku, co oznacza, że ewentualny transfer wymagałby negocjacji między klubami. Legia musi więc odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jest gotowa na taki wydatek i czy bramkarz z Turcji rzeczywiście wpisuje się w długofalową wizję Marka Papszuna.
Jedno jest pewne – jeśli stołeczny klub zdecyduje się na ten ruch, rywalizacja o miejsce w bramce może stać się jednym z najciekawszych wątków rundy wiosennej.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY